sowa
european magazine - magazyn europejski - europäisches magazin
Stefan Kosiewski: Minister po trupach, Requiescat in Pax
Download this episode (6 min)
Andrzej Czuma zawdzięcza swoje mianowanie na stanowisko Ministra Sprawiedliwości RP mrocznej serii trupów znalezionych w obiektach podległych temuż Ministerstwu kierowanemu wcześniej przez Zbigniewa Cwiękalskiego, a jeszcze wcześniej przez Lecha Kaczyńskiego. Przypomnijmy, że razem z ministrem Cwiękalskim odwołany został Wiceminister Sprawiedliwości odpowiedzialny za stalinowskie wciąż, bo nigdy nie oczyszczone z ubeckich metod i bandytów więziennictwo w Polsce.
Tymczasem pękło kolejne ogniwo w łańcuchu nieszczęść, znaleziono powieszonego na suchej gałęzi w lesie na Mazurach strażnika więziennego, który odkrył pierwszego z trzech trupów osób więzionych za porwanie i zamordowanie młodego Olejnika. Były Minister Sprawiedliwości Wassermann z opozycyjnej do rządu Tuska partii zauważył publicznie, że wiadomość o znalezieniu zwłok 34-letniego strażnika dotarła do Ministra Czumy dopiero po 4 dniach, a więc stanowczo za późno. Poseł Wassermann nie zauważył jednak, że Minister Czuma zmarnował kilka miesięcy, w których nie wyznaczył nikogo na swojego zastępcę ds. więziennictwa i dlatego nie miał mu po prostu kto owiedzieć, że więziennictwo samo w sobie nigdy jeszcze nie nawróciło się ze złej drogi.
Wspomnianą lukę ministerialną dostrzegł po czwartym trupie premier Tusk i zamianował wreszcie na stanowisko Wiceministra odpowiedzialnego za stan więziennictwa w Polsce sędziego z Tarnowa. Drugi zaś Wiceminister Sprawiedlowości wysłany został osobiście na miejsce tragicznego znaleziska w lesie na Mazurach, gdzie nic nie będzie mógł oczywiście stwierdzić poza tym, że wszystkie ślady zadeptała dzicz tak samo skutecznie, jak na miejscu zamordowania przez mafię szefa policji w Polsce ustanowionej w Magdalence i przy tzw. okrągłym stole, przy którym to Sekuła wyglądał jeszcze na całkiem zdrowego i wszechmocnego przedstawiciela oficjalnej Władzy przepoczwarzanej z żydokomunistycznej w demokratyczną.
Informację o śmierci strażnika więziennego połączyła rzeczniczka Centralnej Służby Więziennictwa z pogłoską, jakoby zmarły miał mieć kłopoty finansowe, a Minister Czuma podchwycił zaraz to niepoważne przecież skojarzenie zapominając o swoich niedawnych kłopotach finansowych w Ameryce, które nikogo przecież na gałąź nie sprowadziły.
Prawdziwe Kłopoty finansowe to miał w 2001 roku Minister Sportu Dębski i dlatego też dosięgła go kula, podobno z rozkazu Baraniny. Wnet w celi warszawskiego aresztu znaleziono powieszonego Saszę, którego oskarżono o tę kulę, a Baraninę znaleziono powieszonego w innym więzieniu, gdzie w ostatnim dniu przed śmiercią zdążył jeszcze napisać do żony w liście, że obawia się o swoje życie.
Genarał Papała w trumnie nic już do żony nie mógł powiedzieć, więc nie wiadomo, po co Policja wsadziła do trumny Papały podsłuch? Faktem jest, że wsadziła do trumny mikrofon z nadajnikiem i że do dzisiaj jeszcze żaden prokurator podległy kolejnym kilku Ministrom Sprawiedliwości RP nie oskarżył o tę profanację zwłok zboczeńca z Policji, który wpadł na szatański zaiste pomysł, żeby podsłuchiwać kroczącą za trumną wdowę po zamordowanym policjancie, bo mogła przecież - w jego chorym mniemaniu - przysiąc nad grobem męża zemstę nazywając mordercę męża po imieniu i nazwisku.
Po strażniku więziennym została też wdowa, której nikt nie przeprosił jeszcze za rozgłaszane publicznie przez państwowych urzędników pogłoski o rzekomych kłopotach rodzinnych zmarłego. Minister Sprawiedliwości nie złożył jeszcze wdowie kondolencji, a Policja nie założyła jeszcze w trumnie podsłuchu.
Niechaj spoczywa w pokoju (R.I.P.).
Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stefan Kosiewski
Posted by sowa at 6:54 PM | MAKE A COMMENT
My Profile
sowa
Frankfurt am Main, Hessen
View my complete profile




