Wednesday, May 27, 2009

Czym się ksiądz zajmuje? Stefan Kosiewski do ks. Witolda Kowalowa w diecezji Łuckiej na Wołyniu/ obecnie Ukraina

(23 downloads)

Download this episode (8 min)  
Czcigodny i Drogi Księże Witoldzie,

proste pytanie o to, czym się ksiądz zajmuje, przyniosło szereg nieporozumień, dlatego przypominam, że w Kalendarium Wołyńskim z datą 17 maja 2009 roku zamieścił ksiądz jako okolicznościowe wspominki informacje zaczerpnięte z wikipedii a odnoszące się do osobników, których nazwiska wyszukiwarka internetowa połączyła ekspresowo z pojęciem "Wołyń".

Księdz nie uzupełnił niestety pracy elektronicznej wyszukiwarki o niezbędne, własne spostrzeżenia krytyczne. Przyniosło to reakcję w postaci zapytania: czym się ksiądz zajmuje? Bo przecież ks. Kowalów znany jest Polakom szeroko właśnie z cennych dokonań redakcyjnych, za które w tym miejscu
serdecznie dziękuję, gdyż jest to niestety przysłowiowa praca Benedyktyńska, o znaczeniu dla pokoleń i dlatego jej wartość uchodzi uwadze współczesnych, jak nie może być dostrzeżona potęga góry, od której stoi się na wyciągnięcie ręki.

Nie chciałbym jednak, żeby ksiądz katolicki przypominał mi w korespondencji elektronicznej, bez jednego słowa koniecznego wyjaśnienia, że obchodzimy akurat w jakimś tam dniu na Wołyniu urodziny: Wasilewskiej, Rokossowskiego, czy Hermaszewskiego.

Bo na Wołyniu dokonana została na Polakach okrutna rzeź i w grupie internetowej prowadzonej w języku polskim pod nazwą Wołyń każdy Polak, Niemiec i Ukrainiec będzie szukał i oczekiwał informacji na ten
przede wszystkim temat (znowu: Chwała księdzu za tę grupę i za uwzględnianą w niej tematykę!).

Wołyń to Zbrodnia o wiele bardziej okrutna niż to, co świat gdzie indziej zwykł nazywać zbrodnią!

Dyscyplina potrzebna w pracy i w naszym myśleniu winna towarzyszyć także dokonywanym przez nas wspominkom okolicznościowym. Przede wszystkim należy podać w takim wypadku prawdziwe imię i nazwisko Wasilewskiej, Rokossowskiego, Hermaszewskiego, Sobiesiaka, Deymka, Borsuk i innych
wspominanych w polskiej grupie internetowej osób oraz podać ich przynależność narodową, ponieważ wyszukiwarki internetowe mają to do siebie, że automatycznie wyszukiwać będą i łączyć dla każdego zainteresowanego osobę księdza Kowalowa od dziś z Hermaszewskim (człon Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego Jaruzelskiego, ciemna postać w dziejach Polski, nie skazany dotychczas za zbrodnię stanu wojennego, pułkownik w lotnictwie wojskowym PRL wystrzelony w sowieckiej rakiecie w kosmos dla celów propagandy żydobolszewickiej, itd.), a powinni kojarzyć osobę księdza z Panem Bogiem i z Narodem Polskim, bo skierowany decyzją władz Kościoła do pracy na Ukrainie przyjął ksiądz wprawdzie nieopatrznie nowe obywatelstwo, ale w sercu pozostał Polakiem i podpisuje Kalendarium Wołyńskie góralskim nazwiskiem i polską literą: ó!

Właśnie dlatego, że Polacy na Wołyniu zawsze byli w mniejszości, zajmujemy się wspominaniem tej naszej mniejszości narodowej i utrwalaniem w świadomości narodowej Polaków naszej obecności w tej części
Rzeczypospolitej. Przyjmując nowe obywatelstwo nie stajemy się nowym człowiekiem, jeżeli nie wyrzekamy się wartości zawierających się w pojęciu: Narodowa Tożsamość.

Nie zajmujemy się Ukraińcami i żydami, bo tym zajmują się Ukraińcy i Yad Vaszem.

Przedmiotem pracy i zainteresowania Polaków jest ZBRODNIA ZAGŁADY popełniona na Narodzie Polskim, którą to zbrodnią nie zajmowano się w czasach żydokomunistycznej pogardy dla tożsamości Narodów Związku Sowieckiego, narodów Polski i innych krajów Paktu warszawskiego i RWPG.

Naszym przedmiotem zainteresowania w tej grupie jest ta część Zagłady Narodu Polskiego, która została przez Ukraińców, Niemców i żydokomunistów dokonana na Wołyniu.

Przyjmując azyl polityczny od Niemców w 1982 roku nie stałem się automatycznie Niemcem.
Azyl polityczny w cudzym kraju nie pociągną za sobą konieczności zmiany świadomości, czy też zmiany obywatelstwa.

Jestem Polakiem w Niemczech i mam obowiązki Polskie jak Polacy żyjący niegdyś w zaborczych Prusach ale i jak osadnicy polscy na szerokich terenach odrodzonej Rzeczypospolitej, na terenach odzyskanych na Wschodzie od zaborczej Rosji, zdobytych w zwycięskiej wojnie z żydokomuną. Osadnicy polscy na Wołyniu rekrutowani byli w II Rzeczypospolitej z żołnierzy polskich, przechodzili do pokojowej służby na rzecz Ojczyzny. W tej służbie dla Ojczyzny i Narodu Polskiego polegli z całymi rodzinami. Cześć ich pamięci!

Zapytajmy może na koniec tych uwag: czy mógłby np. Polak i ksiądz mieszkający w Niemczech pozwolić sobie na bezkrytyczne połączenie, w robionym przy pomocy wyszukiwarki internetowej, jakimś
Kalendarium Reńskim, aktualnej daty w kalendarzu z rocznicą urodzin Himmlera, Goebellsa,
czy innego nazistowskiego zbrodniarza?

Czy nie nakazało by nam wtedy sumienie zapytać: czym się ksiądz zajmuje?

Z najlepszymi pozdrowieniami i życzeniami dobrej współpracy w polskiej grupie o Wołyniu.

Szczęść Boże

Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stefan Kosiewski
http://donbas.blox.pl/2009/05/czym-sie-ksiadz-zajmuje.html

Posted by sowa at 6:35 AM |  MAKE A COMMENT  

<< Home


"