Tuesday, Nov 18, 2008

Donat Lusk: analfa, czyli analna alfa i łamaga

(213 downloads)

Download this episode (6 min)  
Przed komisją ds. śmierci Barbary Blidy mogą się pojawić świadkowie ubrani w specjalne kaski, które zakrywają twarz i zniekształcają głos.

Analna alfa i łamaga to osobnik występujący bardzo często w życiu publicznym Polaków po Magdalence i tzw. okrągłym stole; rzecz nie do pomyślenia za rzycidajnej komuny.

Analna alfa i łamaga z wyglądu samego już jest śmokiem i kurduplem, któremu daleko do postury Gierka, co Polaków mocnych jak dęby wybrał sobie z poboru do zbudowania gierkówki, namiastki autostrady w PRL-u. Analna alfa i łamaga (w usta osób nie używających obcych słów wciska się tu zapewne swojski skrótowiec: analfa) to tzw. chłopek do bicia wystawiany na pozycję uchodzącą w powszechnym mniemaniu za ważną, decydującą, np. w sprawie historycznych wykopalisk w Jedwabne, albo walki z korupcją, pilnowania przemytu na granicach, najwyższej kontroli państwa. Analfa to ktoś więcej, niż prosty figurant esbecki udający głupka. Analfa ma tak naprawdę jedno tylko zadanie: tak nic nie robić, żeby dawać plamy, a przy tym skupiać na sobie przez cały wyznaczony okres czasu powszechne oburzenie milionów Polaków nie wtajemniczonych w arkana żydomasońskiej wiedzy tajemnej o rzeczywistym sensie przemian własnościowych w nowym PRL-u.
Analfa Marcinkiewicz, wystawiona na premiera - z pozycji nauczyciela fizyki w gimnazjum -nie wiedział, co z nim zrobią po wyrzuceniu go z raju. Dostał potem pozycję od obcych w zachodnim banku, gdzie jako analfa miał tyle samo do powiedzenia, co wcześniej w rządzie i takie same decyzje podjął. Potem znowu nic nie wiedział, co z nim zrobią. A teraz już wie, że powinniśmy być przygotowani do dokapitalizowania polskiego systemu bankowego, a szczególnie banków pozostałych jeszcze w polskich rękach. Dodaje też w notatkach czynionych na blogu: - Może okazać się niezbędne wzmocnienie pomocy socjalnej dla osób mających problemy ze spłatą kredytów hipotecznych.

Kazimierz Marcinkiewicz wie, że nie może zaproponować wprost dokapitalizowania przez Polskę z pieniędzy podatnika obcego banku udzielającego Polakom kredytów, w którym to banku sam siedział za analfę, przyuczał się do lepszego robienia zawodów, czyli uchodzenia za fachowca od czterech liter: ANAL.

Analficzne podejście do rzeczywistości w Polsce i na Bożym świecie nakazuje tak oto byłemu premierowi w rządzie Jarosława Kaczyńskiego proponować wzmocnienie pomocy socjalnej dla osób mających problemy ze spłatą kredytów hipotecznych. Powiedzmy wprost: kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich bierze się tylko i wyłącznie po to, żeby postawić sobie w Gorzowie, czy w Czeladzi dom za 450 tys. złotych, na działkach, które brat analfa, radny miejski kupuje od burmistrza po znajomości, a wzmocnienie pomocy socjalnej to umorzenie tego nie spłaconego kredytu hipotecznego decyzją innego analfa.

O konieczności wzmocnienia opieki socjalnej na terenach popegierowskich, wśród milionów polskich rodzin okradanych przez lokalne bandy składające się z bezwzględnych złoczyńców, rodzin ubowców, żydogangsterów i żydopolitruków, analfa nie może nawet pomyśleć, ani pisnąć słowa. Bo jeśli nie wiadomo, o jakich to niby jeszcze polskich bankach w Polsce pisze na swoim blogu formalnie były pracownik zachodnioeuropejskiego banku, a nieformalnie analfabeta bankowy i polityczny, bankrut w doświadczeniach fizycznych w szkole życia, to przecież nie wolno tajemicy obracać w żart banku spermy.
Nazywamy rzecz po imieniu: analfabeta, bo skoro powiedziało się już A, to trzeba też powiedzieć Be, jeśli nie robi się za analfa.

Z Frankfurtu nad Menem mówił
Donat Lusk
Foto: PETR DAVID JOSEK AP serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35076,3136325.html
http://ochaby.blox.pl/2008/11/analfa-czyli-analna-alfa-i-lamaga.html

Posted by sowa at 3:08 PM |   

Sunday, Nov 16, 2008

Stan Dawid Ligoń: Pismo "Polityka Narodowa" redagowane przez Wojciecha Wierzejskiego, zeszyt 2-3 i 4

(68 downloads)

Download this episode (11 min)  
Pismo "Polityka Narodowa" redagowane przez Wojciecha Wierzejskiego, byłego posła Ligi Rodzin Polskich Macieja i Romana Giertychów zostało szczęśliwie sprzedane na portalu Allegro. Kupującym był anonimowy inwestor używający loginu "FRY-COL", a wartość dokonanej transakcji wyniosła 8 PLN (słownie: osiem złotych polskich).

Zakup można uznać za udany zważywszy, iż na okładce uwidoczniona została cena detaliczna tegoż czasopisma: 10 złotych (z VAT). Dostępnych do sprzedaży jest jeszcze 9 sztuk z 10 wystawionych. Sprzedający zamierza więc dołożyć do interesu 9 razy po 20 % ceny nominalnej produktu myśli kilkunastu osób pragnących uchodzić w powszechnej opinii za polskich i prawych prawicowców, którzy przenigdy nic nie mają do wygrania, a zawsze wszystko do stracenia, zwłaszcza jak tylko wejdą już do Sejmu albo i co gorsza: w skład rządu. Wtedy tracą z własnej woli kontakt z nierealną rzeczywistością wirtualną, w której kimś są we własnym mniemaniu. W której wszystkie strzałki i wskazówki prowadzą w prawo i jeśli nie do Boga i Prawdy, to przynajmniej do myśli polskiego Papieża i Rzymu.

W gabinetach ministerialnych natomiast natrafiają na budżety, pokusy i pluskwy, których w internecie nie ma. Padają ofiarami podsłuchów i prowokacji kontrolowanych przez ubowców, których sami nie kontrolują. Zapominają przy tym o tym, że to nie kto inny, jak Państwowa Komisja Wyborcza Rymarza ogłosiła ich szczęśliwymi wybrańcami ludu nabitego w butelkę przy tzw. okrągłym stole z udziałem spiskowców z Magdalenki: Jaruzelskiego, Kiszczaka, Geremka, Michnika, Stelmachowskiego, Kaczyńskiego i Wałęsy, którzy już za parę miesięcy świętować będą jubileusz XX-lecia przechodzenuia przy wódce na ty, czyli dokładnie tyle samo, co Osiedle XXXV-lecia PRL-u w Czeladzi koło Katowic świętuje swoją nazwę, nienaruszalną od 1989 roku jak nienaruszalne były sojusze militarne, gospodarcze oraz ideologiczne w państwach, które dokonały zdradzieckiej i zbrodniczej agresji wojskowej na Czechosłowację w 1968 roku.

A Rymarz wiadomo: niezmiennie tak kraje, jak mu materiał staje, jak stał na czele Komitetu Obrońców Pokoju w PRL-u Izaak Cymerman, który zmienił sobie wcześniej nazwisko na Cyrankiewicz, żeby móc symbolizować niezmienną ciągłość żydokomunistycznej władzy, która od 1944 roku wymordowała skrytobójczo setki tysięcy Polaków a żyjących i niemiłosiernie eksploatowanych obywateli PRL-u otwarcie straszyła wizją odrąbywania rąk i nóg, jak czyniono to już z Polakami na Wołyniu za okupacji narodowosocjalistycznej, a za cara w poprzednim stuleciu w Rzezi Galicyjskiej.

Listopad to smutna dla Polaków pora, dlatego chociaż już minęły dwa tygodnie po Swięcie Zmarłych i Zaduszkach, nadal przebywamy nie z własnej woli w klimacie martyrologii Narodu Polskiego, przypominamy o zagładzie naszego Narodu dokonywanej od czasu rewolucji burżuazyjnej we Francji, od czasu rozbiorów i zaborów Polski, których Polacy doprawdy niczym sobie nie zasłużyli, bo trzeba tu przypomnieć, że Polacy w XVIII wieku to był w zdecydowanej większości tzw. prosty i biedny lud chłopski, który nie umiał mówić po łacinie i nie miał nawet pojęcia, co to jest liberum veto, które żydokomuna wciskała po 1944 roku do głów ogłupianej indoktrynacją polskiej młodzieży jako rzekomą przyczynę upadku Rzeczypospolitej, żeby zatrzeć w pamięci Narodu Polskiego ślady po masonach, spiskowcach i dealerach alkoholowych aktywnych w austeriach po krańce Rzeczypospolitej, szlacheckiej zaledwie w 20 procentach, a jeśli nie liczyć frakistów takich jak protoplaści Kaczyńskich, żydzi nobilitowani aktem przechrzczenia, to w Polsce tak samo prawdziwie szlacheckiej jak w Niemczech i we Francji - zaledwie w kilku procentach.

Mowa o 4 zeszycie pisma Polityka Narodowa sprzedanym w czwartek, 30 października z okładką numeru 2-3 z lipca-sierpnia 2008 r. i tematem zapowiedzianym na okładce zeszytu jako: "liberalizm" oraz nazwiskami autorów: Wierzejski, Wolniewicz, Slipko, Bartyzel, Affek, Wojciechowski, Bonisławski, Kawa, Okraska, Bosak. Pierwszy numer Polityki Narodowej jest za darmo do ściągnięcia (jako pdf) z magazynu europejskiego sowa razem z dźwiekowym (mp3) błogosławieństwem Tekli Stańczyk.

Temat "liberalizm" odciąga być może mieniących się prawicowcami autorów artykułów, wywodzących się we większości z Młodzieży Polskiej, dlatego przypomnijmy uwagę surowej zazwyczaj komentatorki życia politycznego w Polsce: naszym celem i zadaniem jest Naród Polski. Nie społeczeństwo, konsumenci, wymieszana po wojnie z żydami masa o zmienionych na brzmiące po polsku nazwiska, lecz Polacy należący od pokoleń do Narodu Polskiego.

Przytoczmy także w całości to, co na portalu allegro napisał sprzedawca 4 numeru Polityki Narodowej reklamowanej okładką 2-3 numeru:

Nacjonalizm – nowa „Polityka Narodowa”. Na temat nacjonalizmu, który jest tematem przewodnim numeru, w najnowszej Polityce Narodowej (nr4) wypowiedzieli się m.in.: prof. Jacek Bartyzel, Daniel Pawłowiec, prof. Bogumił Grott, Wojciech Wierzejski, ks. prof. Tadeusz Ślipko, dr Rafał Łętocha, , dr Adam Wielomski, dr Stanisław Krajski, Konrad Bonisławski, Dominik Szwed oraz Karol Wołek. Wierzejski postuluje rehabilitację terminu „nacjonalizm”. I podaje własne definicje. „Nacjonalizm polski (w znaczeniu światopoglądowo-treściowym) to spójny i konsekwentny zespół naczelnych idei światopoglądowych i politycznych, tj. idea wszechpolska, idea solidaryzmu narodowego, idea państwa narodowego, idea narodu – suwerena i gospodarza oraz idea uniwersalizmu cywilizacyjnego, wyznawanych w Polsce od końca XIX wieku aż do dzisiaj przez osoby utożsamiająca się z polskim ruchem narodowym (endecją). W znaczeniu socjologiczno-historycznym – nacjonalizm polski to formacja światopoglądowo-polityczna (zwana endecją, ruchem wszechpolskim, ruchem narodowym) o określonej strukturze organizacyjnej, sięgająca korzeniami Ligi Polskiej (zał. 1887r.), a ostatecznie zawiązana w chwilą powstania Ligi Narodowej (1893r.) i nieprzerwanie działająca aż do czasów współczesnych, której członkowie głoszą nacjonalizm w znaczeniu światopoglądowo-treściowym”. Bartyzel pisze o nacjonalitaryzmie, czyli demokracji narodowej, przeciwstawiając go prawicowemu nacjonalizmowi. Pawłowiec szeroko i skrupulatnie analizuje różne naukowe ujęcia nacjonalizmu, pokazuje obszary sporu między naukowcami, a na końcu formułuje „aksjomaty współczesnego nacjonalizmu” i wskazuje na „nacjonalistyczne fundamenty programowe”. Bonisławski relacjonuje przebieg programu NATIO, czyli inicjatywy cyklu spotkań poświęconych różnym nacjonalizmom na świecie oraz szczegółowo omawia nacjonalizm francuski. Czterej ankietowani przez Politykę Narodową naukowcy (Grott, Łętocha, Krajski i Wielomski) zgodnie potwierdzili (każdy niezależnie od innych) potrzebę funkcjonowania dyskursu nacjonalistycznego w świecie współczesnej polityki. Opowiedzieli się także za koniecznością rehabilitacji samego pojęcia „nacjonalizm”. W archiwaliach redakcja zamieszcza fragmenty encykliki Jana Pawła II Veritatis splendor (w 15 lecie ogłoszenia) oraz klasyczny już artykuł Zygmunta Balickiego „Nacjonalizm a patriotyzm”. Całość numeru to ponad 200 stron dobrej, solidnej endeckiej lektury. Gorąco polecamy.

Tyle przytoczona w całości notka na allegro, która jutro może przecież przestać istnieć, bo scripta volant na portalach, a chodzi przecież głównie o to, żeby było jasne i wiadome, kto i jak wyraża się Polakom w dziedzinie: Polityka Narodowa.

Stan Dawid Ligoń
http://pkn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?505117
http://pkn.blox.pl/2008/05/Tekla-Stanczyk-Polityka-Narodowa-Miesiecznik.html

Posted by sowa at 9:17 AM |   

Sunday, Nov 02, 2008

Pogrom na Polakach w Tomaszowie Mazowieckim - policjanci, prokuratorzy; Ministerstwo Sprawiedliwości, poczta elektroniczna

(104 downloads)

Download this episode (11 min)  
Stefan Kosiewski do Jerzego Pisteloka, Posła II Kadencji Sejmu RP

Drogi Jurku,
dziękuję serdecznie za list i wieści od Was.
Podzielam Twoje zdanie o zdemoralizowaniu prokuratury w Polsce m.in. dlatego, że
1. prokurator Domaradzki Marcin w Tomaszowie Mazowieckim najpierw zatwierdził bezpodstawną decyzję przeszukania mieszkania 5 lipca 2008 r. przez 3 (słownie: trzech) policjantów przybyłych radiowozem rzekomo w poszukiwaniu starej piłki do gry w piłkę nożną (wartości kilku złotych), którą to decyzję wydała Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim dla zastraszenia świadków wcześniejszego napadu i zatarcia szeregu przestępstw popełnionych w tym samym dniu i w tym samym mieszkaniu przy współudziale funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim;
2. następnie ten sam prokurator Domaradzki Marcin umorzył postępowanie w sprawie o napad na mieszkanie, w której to sprawie policja nie udzieliła obywatelom pomocy, lecz wezwana przez ofiary napadu przybyła na miejsce przestępstwa (początkowo 2 funkcjonariuszy) w towarzystwie przestępcy, żeby rozprawić się z Polakami zawiadamiającymi Policję o dokonanym przestępstwie oraz występującymi w charakterze świadków dokonanego napadu;
3. prokurator Domaradzki Marcin umorzył postępowanie przeciwko sprawcy napadu na mieszkanie, zgłoszone z wniosku napadniętej właścicielki mieszkania; http://pkn.blox.pl/2008/10/Prokuratura-informuje-ze-przeslala-akta-sprawy-1.html
4. skargę na bezprawne działanie funkcjonariuszy policji i Prokuratury w Tomaszowie Mazowieckim (prokuratorów: Marcin Domaradzki i Robert Wizner) rozpatrywał szef Prokuratury w Tomaszowie Mazowieckim ten sam prokurator Robert WIZNER i uznał ją stronniczo za bezzasadną:
4.1. Osoby poszkodowane przez sprawcę napadu i przez Policję, która odmówiła udzielenia pomocy osobom poszkodowanym, a następnie udzieliła pomocy napastnikowi, po czym wsparta została w tym przestępczym procederze przez Prokuraturę, wskazały szefowi Prokuratury w Tomaszowie Mazowieckim, prokuratorowi Robertowi Wiznerowi, w osobistej rozmowie 11 lipca 2008 r. na udział prokuratora Domaradzkiego w działaniach przestępczych mających na celu zastraszenie Polaków wzywających pomocy Policji, a następnie w zacieraniu śladów tego pogromu dokonanego na Polakach w Tomaszowie Mazowieckim przy udziale funkcjonariuszy Policji Polskiej 5 lipca 2008 roku.
4.1.1. Szef Prokuratury Rejonowej prokurator Robert Wizner odmówił, w osobistej rozmowie 11 lipca 2008 r., przyjęcia wniosku dowodowego, przyniesionej mu do Prokuratury tej samej piłki, po którą wcześniej 5 lipca przybyło 3 policjantów z nakazem przeszukania mieszkania, usłużnie zatwierdzonym post factum przez prokuratora Domaradzkiego;
4.1.2. Szef Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim prok. Robert Wizner nie miał pytań w sprawie skargi złożonej 11 lipca 2008 r. na niewłaściwą działalność jego podwładnego, a jedynie zapytał, czy dziennikarz zgłaszający skargę nagrywa prowadzoną z nim rozmowę na ukryty magnetofon.
5. Personalia funkcjonariuszy policji uczestniczących w Tomaszowskim pogromie na Polakach 5 lipca 2008 r. spisane zostały z ich legitymacji służbowych i podane razem z dokładnie opisanym przebiegiem wydarzeń w szeregu pism, skarg i wniosków zgłoszonych nazajutrz i w kolejnych dniach do: Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Mazowieckim, Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, Ministra Spraw Wewnętrznych, Ministra Sprawiedliwości, Kancelarii Prezydenta RP, sukcesywnie publikowanych w internecie: http://pkn.blox.pl , http://ABW.blox.pl
http://tomas.blox.pl
6. Zawnioskowane zostało zwolnienie z pracy w Policji funkcjonariuszy, którzy dopuścili się szeregu przestępstw, w tym zacierania śladów dokonanego napadu oraz sprowadzenia na ofiary napadu utraty zdrowia a nawet życia, i wykazali się przy tym tak wysokim stopniem zdemoralizowania i poczuciem własnej bezkarności w Polsce, że w wyjaśnieniach składanych przełożonym z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi policjanci z Tomaszowa nie kryli oburzenia z tego tylko powodu, że poszkodowany Polak, obywatel RP zapowiedział im otwarcie, że skorzysta z prawa złożenia skargi na ich bezprawne działanie.
6.1. Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim wniosła fałszywe oskarżenie do Sądu w Tomaszowie Mazowieckim o ukaranie osoby poszkodowanej w pogromie 5 lipca 2008 r. a mającej odwagę protestować przeciwko prześladowaniu Polaków w Polsce ze względów rasistowskich i politycznych, a następnie Sąd w Tomaszowie Skazał skazał ofiarę antypolskiego pogromu za rzekomą kradzież piłki w postępowaniu zaocznym, bez dania Polakowi zagwarantowanej w Konstytucji RP, możliwości obrony w uczciwym procesie sądowym;
6.2. Komenda Powiatowa Policji w Tomaszowie Mazowieckim najpierw zachęciła prowokacyjnie ofiary pogromu do złożenia wniosku o ściganie wykroczenia "złośliwego niepokojenia", a po wysłuchaniu podpuszczonych osób stwierdziła, że "czyn nie zawiera znamion wykroczenia" i w związku z tym poinformowała Osobę pokrzywdzoną, że przysługuje jej prawo "do samodzielnego wniesienia wniosku o ukaranie jako oskarżycielowi posiłkowemu":
6.2. Komenda Wojewódzka Policja w Łodzi bezkrytycznie i stronniczo stanęła w obronie policjantów z Tomaszowa przy czym tak samo jak oni wykazała, że nie rozumie, iż po to są ustanowione w Polsce prawem Wydziały Skarg i Wniosków, żeby obywatel mógł dochodzić swoich praw Człowieka i Obywatela w Polsce, a nie w Sztrasburgu.

7. Niniejsze podaje się do wiadomości 15 tysięcy Odbiorców serwisu informacyjnego magazynu europejskiego sowa a także przesyła do akt zainteresowanych sprawą Urzędów:

7.1.Biuro Ministra Sprawiedliwości RP, Wydział Skarg i Wniosków, Naczelnik Wydziału, Specjalista w Biurze Ministra, pani mgr Marta Migalska, BMII-051-5273(2)08/R, BM III 052-3581(3)/08/PR - jako odpowiedź na zapytanie z 22.10.2008: jakiej konkretnie pomocy oczekuję od Ministra Sprawiedliwości?
Zgodnie z wyjaśnieniem Sądu Rejonowego w Tomaszowie z 7. 10. 2008 r. kasację w sprawach o wykroczenie może wnieść wyłącznie Minister Sprawiedliwości - Prokurator Generalny

Proszę zatem Pana Ministra-Prokuratora Generalnego RP o wniesienie do Sądu Najwyższego o kasację wyroku Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim, którym skazany zostałem z rażącym naruszeniem prawa.

7.2. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Departament Kontroli, Skarg i Wniosków, Zastępca Dyrektora Departamentu Kontroli, Skarg i Wniosków MSWiA pani Adrianna Zielińska, DKSiW-E-052-1549/08/JK/AZ

7.3. Kancelaria Prezydenta RP

Z harcerskim pozdrowieniem Czuwaj!
Z Frankfurtu nad Menem mówił
Wasz Stefan, dz. h. Kosiewski
http://tomas.blox.pl
http://ABW.blox.pl
http://kosiewski.notlong.com
http://pistelok.notlong.com
http://ochaby.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?164053
From: JPistelok

To: SOWA
Sent: Saturday, November 01, 2008 10:47 AM
Subject: Prokuratura w RP

Cześć Stefanie.

Piszesz na portalu o postępowaniu tomaszowskiej prokuratury, która (...)
Prokuratura w Polsce jest niezwykle upolityczniona a równocześnie zdemoralizowana. Minister sprawiedliwości który jest jednocześnie prokuratorem generalnym, dla swojej politycznej kariery może manipulować postępowaniem. Dlatego te funkcje należy koniecznie rozdzielić! Prokurator generalny powinien być powoływany na jedną np. 7 letnią kadencję przez szerokie gremium np. przez 3/5 składu Sejmu i Senatu i tylko spośród osób o wieloletniej prawniczej praktyce. Każdego roku składałby przed Sejmem i Senatem sprawozdanie z działalności.

O skali demoralizacji polskiej prokuratury( i całego wymiaru sprawiedliwości) świadczy wiele przykładów podawanych w telewizyjnych reportażach. Mam też i własne doświadczenie(...) .
Pozdrawiam JP

Mój telefon 032/4490330

http://ochaby.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?494076

Posted by sowa at 3:00 PM |   


"