Sunday, Oct 12, 2008

Stefan Kosiewski: Prawy do Prawego

(168 downloads)

Download this episode (7 min)  
Do brudnej roboty, wykonywania poleceń światowej finansjery
w sprywatyzowanych krajach postkomunistycznych używa się miejscowych figurantów z marginesu społecznego, osobników bez jakichkolwiek osobistych dokonań życiowych i bez najmniejszych szans na samodzielne ułożenie sobie życia w warunkach surowego kapitalizmu. Ludzi bez godności i bez przyszłości a więc i pozbawionych skrupułów jak średniowieczni fałszerze monet; nie jest ważne zatem, co taki Balcerowicz i Marcinkiewicz o Polakach sądzi, bo jeśli nikt go osobiście za nikczemną działalność nie osądził, to przecież chodzi tylko o to, żeby nie miał on zielonego pojęcia o robieniu zielonych, kręceniu lodów w branży, wirtualnych produktach i kreatywnych bilansach bankowych. Skrzypek na dachu instytucji finansowej to jak wiadomo opera pekińska, smutna żydowska tragifarsa, która przynosi w październiku 2008 roku każdego dnia czysty zysk kilkuprocentowy dla globalnego spekulanta, co wyparł gatunek lichwiarza z terenów włączonych po drugiej wojnie światowej do Polski i rozszedł się jak zaraza po resztkach Polski pozostawionej samopas pod rządami rasistów syjonistycznych, które zgodnie z pierwszym prawem polskiego Urbana mają się tylko same wyżywić.

Spadająca wartość złotówki to realny spadek wynagrodzeń ludzi pracy w Polsce, a towarzyszyć im ma odbieranie mieszkań i domów przez banki, które dobrze przecież wiedziały, że udzielają szeroką ręką pożyczek na zakup mieszkań i domów gołocie, której żaden policjant na świecie nie dałby nawet mandatu kredytowego. Kupno zegarka pochodzącego z kradzieży było długo jeszcze po drugiej wojnie światowej takim samym paserstwem jak kupno domu zabranego Polakom przez żydokomunę. Nie ma przedawnienia dla żydokomunistycznej zbrodni łupienia z własności Narodu Polskiego, Jaruzelski musi odejść z domu nabytego psim swędem, parszywym sposobem zbójeckim. Zbrodnia żydopaserstwa jest dziedziczna i ścigalna w rodzinach talmudycznych do czwartego pokolenia, dlatego dobrze, że Jarosław Kaczyński, że nie ma kobiety, ani ochoty na innego partnera seksualnego, z którym miałby jeszcze może i adoptować cudze dzieci, które Polacy musieliby zgodnie z prawem i ludzką sprawiedliwością wyrzucać po wszystkim z domu nabytego sposobem przez ich ojca Mundka w czasach żydokomunistycznej pogardy do powstańców warszawskich i polskich AK-owów.

Aż 57 procent badanych w różnych sondażach publicznych nie wyklucza zamieszek społecznych w Polsce. Badanie ustawione dla pewnego tygodnika mówi wprost, że Kaczyński powinien odejść z kierownictwa w listopadzie, by przełamać fałszywy stereotyp, że listopad to niedobra dla Polaków pora, a ponad 90 procent niezbadanych wyroków zapowiada, że najlepiej będzie, żeby Lech zaniemógł wkrótce po tym, jak wyruszy Pierwszy Marsz Kadrowy na Belweder.

Polski Komitet Narodowy wskazuje kierunek marszu: Warszawa, matecznik całego Zła. Celem i zadaniem Polaków w Marszu nad Wisłą ma być pozbycie się pokrowca narzuconego Ojczyźnie przez Kiszczaka i Jaruzelskiego. Za głupia jest bowiem taka władza, która zasiada jedynie w Pałacu Namiestnikowskim z założonymi rękami i nie robi nic, kiedy polityka w Niemczech, Francji, Anglii śmiało bierze się za nacjonalizację banków. Za głupia jest taka władza, żeby się z niej śmiać, która potrafi jedynie powtarzać: nie mamy w Polsce banków, bo na wszystkich uwłaszczyła się poprzednia żydokomuna, nie mamy komu pomagać pakietami ratunkowymi, bo wszystkie banki w Polsce są w obcych rękach. Za głupia jest taka władza, która nie rozumie, że Polak chętnie dołoży obcym z niczego, dołoży z całej siły wielomilardowy pakiet ratunkowy, bo taka jest dusza Polaka. Z całego serca dołożymy i pomożemy upaństwowić obce banki w Polsce.

Nie chcemy Skrzypków na dachu banku, blaszanych kogucików na druciku, nieludzkich efektów układów mafijnopolitycznych. Międzynarodowy Fundusz Walutowy poparł plan Grupy G-7 przywrócenia płynności na rynkach finansowych i nawołuje do "podjęcia śmiałych kroków" w celu opanowania sytuacji. Chcemy opanować sytuację w Polsce, posprzątać po Magdalence, a kurduplom tym razem od Wałęsy wara!

Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stefan Kosiewski
http://pkn.blox.pl

Posted by sowa at 7:27 AM |   

<< Home


"