sowa
european magazine - magazyn europejski - europäisches magazin
Stefan Kosiewski: To jest fer, a tamto koszer, AXIS MUNDKA
(107 downloads)Download this episode (14 min)
http://strajk.blox.pl
Zasadniczo nie odpowiada się na anonimy także i takie, które z pozoru są uprzejme, a obwieszczają w kopiach rozsyłanych do różnych osób, że autor anonimu zmienia o nas zdanie, bo według niego nie jest fer, że składamy komuś trzeciemu życzenia imieninowe.
Składanie życzeń imieninowych jest w kulturze chrześcijańskiej dobrym obyczajem związanym z kultem osób świętych i dlatego samo w sobie jest fer.
Piewszy dekret papieski o kanonizacji pochodzi z 993 roku, imiona świętych legły u podstaw naszej cywilizacji, wiedzy o świecie i przyjęciu norm zachowań. To wokół imion chrześcijańskich kręci się nasz świat, mówimy: na świętego Grzegorza idzie zima do morza, a potem konfrontujemy wiedzę odziedziczoną po przodkach z obserwowanymi anomaliami i częstokroć ulegamy już nowym mitom o podłożu ekonomiczno-technicznym, zaczynamy np. wierzyć w to, że zakupienie przez nas nowej lodówki, albo rzekomo bardziej ekologicznego auta może wpłynąć korzystnie na skład ziemskiej atmosfery, psutej niemiłosiernie przez światowe potęgi gospodarcze, masową turystykę samolotową, manewry wojsk lotniczych Izraela nad bogatymi złożami irańskiej ropy naftowej, groźby dwustu żydowskich bomb atomowych, których Izrael nie potrzebował w czasach, kiedy do trzymania w szachu szacha Iranu wystarczała jedna niewiasta mówiąca przepięknie po niemiecku i będąca cudownej urody a nosząca imię: Soraja, którego to imienia nie znajdzie w Leksykonach świętych.
Podobnie zimą mówimy: Barbara po wodzie, Boże Narodzenie po lodzie i jest to doświadczenie Narodu Polskiego równie stare i użyteczne, jak wiedza o tym, że Olkusz i Tarnowskie Góry na srebrze siedzą. Na święty Jacek z nowej pszenicy placek; jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.
Katolicy nadają swoim dzieciom na chrzcie świętym imiona osób świętych, by patronowali oni naszemu życiu. Chodzimy w Krakowie do grobu św. Jacka u Dominikanów, zanosimy do Boga modły w litaniach za pośrednictwem wszystkich świętych, żeby Broń Boże nie brakło chleba naszego powszedniego i by starczało w nas poczucia winy za grzechy, potrzebnego do budzenia sumień.
Minister milicjantów oraz ubowców strzelających do górników kopalni Wujek, których strzegła ludowa wiara w Boga i opiekę świętej Barbary, nie kierował się sumieniem katolika przy podejmowaniu swoich decyzji, wydawaniu rozkazu popełnienia tej, czy innej zbrodni. Ksiądz Jerzy Popiełuszko ma za swojego patrona św. Jerzego, który jest patronem harcerskiej wiary w służbę Bogu i Polsce, sumienne spełnianianie z tą wiarą swoich obowiązków w stosunku do Ojczyzny.
Polak i Katolik nie będzie brał imienia: Kiszczak na daremno. Nie będzie używał tego nazwiska bez potrzeby, bo jest to nazwisko już historyczne, choć należące wciąż do naszej epoki, to posiadające jednoznaczne konotacje nie mogące służyć w żadnym wypadku do wystawiania wiarygodnych opinii o czynach i charakterach innych osób, Polaków i Katolików.
To nie jest fer, żeby świadectwo moralności uwięzionemu bezprawnie człowiekowi miał wystawiać jego oprawca. To nie jest fer, żeby strażnikiem moralności Polaków w XXI wieku miał być trockista, żydokomunistyczny teoretyk i reformator, współpracownik żydowskiego KOR-u w Gdańsku inż. Andrzej Gwiazda, po ślubie cywilnym z żydówką z domu Duda, czy też Ludwik Dorn (vel: Dornbaum) po chrzcie świętym tuż przed objęciem posady wicepremiera oraz ministra policjantów i administracji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, współpracownika żydowskiego KOR-u w Warszawie, brata i syna żydokomunisty, z których to zależności były poseł Nowak uczynił na zasadzie post hoc, ergo propter hoc (wyciągania zbyt pochopnych wniosków ze zwykłego następstwa zjawisk w czasie) zarzut oszukania Narodu Polskiego przez innych współpracowników Michnika i Kuronia, bliźniaków Jarosława i Lecha Kaczyńskich w sprawie zatajenia przez nich swojego żydowskiego pochodzenia oraz okoliczności nabycia obywatelstwa polskiego przez ich ojca Rajmunda przed nabyciem przez Jarosława Kaczyńskiego i Spółkę szeregu nieruchomości w Warszawie.
To nie jest fer, żeby anonimowy autor pouczał pana Stefana przebywającego od 26 lat na emigracji politycznej wymuszonej na nim w stanie wojennym przez Prokuraturę w Katowicach i cały zespół różnych tajnych sił spod ciemnej gwiazdy, że nie dostrzega różnicy między swoim położeniem, a uprzywilejowaną pozycją tzw. elit w Polsce, które swoje dobre samopoczucie wywodzą z uczestnistwa w bandyckiej zmowie żydokomuny z żydokorowcami w Magdalence 1989 r. i przy tzw. okrągłym stole, którego to cyrku politycznego skład osobowy ustalił był generał Kiszczak
wyznaczając na tzw. elity dla tzw. demokratycznej Polski osoby, które nie mogły zawieść oczekiwań ubowca, bo nie wyzbyły się do dzisiaj spod tamtej zależności. Jaruzelski i Kiszczak nie zostaną tak długo osądzeni za popełnione zbrodnie i nie odpokutują po katolicku swoich win, jak długo w Polsce będzie trzymał władzę układ, którego Jarosław Kaczyński nie mógł, bo nie chciał rozwalić także ze względu na swego brata Lecha, który miał swój aktywny udział w układaniu się z ubowcami w Magdalence odnośnie swobody przejmowania na własność majątku po Narodzie Polskim (pod hasłem prywatyzacji) oraz umocnienia posiadanej przez żydokomunę władzy nad Polakami (pod hasłami demokracji i pluralizmu). Na zdjęciach z Magdalenki żaden Lech źle nie wypadł jak Sekuła; źle nie wyszedł, kumasz?
Do układu żydokomuny z żydokorowcami należą dziś przybudówki takie jak IPN żydów: Kieresa i Kuleszy, dzisiaj Kurtyka i opłacany na posadzie Andrzej Gwiazda, który jeśli był kiedyś działaczem Solłidarności, to proszę mi powiedzieć, co on w Solidarności zrobił? Jaki miał zakres oficjalnych obowiązków? Czy cała jego działalność do dzisiaj, to nie było aby od pierwszego dnia tylko i wyłącznie działanie na szkodę Przewodniczącego Komisji Krajowej? Jeżeli ktoś jest innego zdania na ten temat, ma jakieś dokumenty, czy taśmy, to powinien je ujawnić podając przy tym pełną nazwę funkcji pełnionej w latach 1980-1981 przez Gwiazdę, albo i małżeństwo Gwiazdów razem z Walentynowicz, a następnie podać do publicznej wiadomości, za co Naród Polski ma być wdzięczny tym, czy innym żydokomunistom. Hanna Walentynowicz była aktywistką PZPR w Stoczni Gdańskiej, odznaczaną orderami państwowymi w PRL-u. Temu nie można zaprzeczyć, to należy ujawnić: Listy Budowniczych PRL-u, wszystkich osób odznaczonych orderami państwowymi. Bo za komuny nie trzeba było być kapusiem, żeby być Kanalią.
KOR-owiec Borusewicz, tajny współpracownik oficera Służby Bezpieczeństwa o nazwisku Hodysz według informacji jego kolegów z Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża utrzymywał kontakty z Niemcami ze Stasi, dzisiaj dysponuje ponoć taśmą, na której żydokorowcy nagrywali się nawzajem, bo nie mieli do siebie zaufania, albo im tak ktoś kazał zbierać na siebie haki. To nie jest fer, kiedy żydokomunistkę i ateistkę przedstawia się w roli Matki Narodu Polskiego. To nie jest fer, kiedy do obrony Lecha Wałęsy zabiera się żydokomunista i ateista Bogdan Lis, aktywny w PZPR do samego końca.
Lecha Wałęsy nie trzeba bronić. Lecha Kaczyńskiego też nie trzeba bronić. Obu tych uczestników bandyckiej zmowy w Magdalence broni ich naiwna może nieco wiara w siłę potęgi Boskiej Opaczności zademonstrowana przez jednego prezydenta RP w katedrze św. Jana przy wypraszaniu z katedry oklaskami biskupa- Polaka przemienionego jak u Apulejusza w ubeckiego cwela, a przez drugiego prezydenta RP okazana księdzu Jankowskiemu przy zgłaszaniu do chrztu świętego własnej córki, dla której Katolik i Polak obrał imię, pod którym zasłynęła na świecie brytyjska potęga masońska. Lechowi Wałęsie i jego córce zapewne znana jest też postać błogosławionej Wiktorii Rosoamanarivo wdowy z Madagaskaru, zmarłej w 1894 roku orędowniczki Murzynów.
Obu prezydentom zdaje się orędować w ich zabiegach o Polskie patron nieurodzaju, święty Lech Lecha, którego kurchanami obsiany jest step chazarski na terenie byłej Polski, w której to Adam Mickiewicz uciekał się do masońskich związków, pod opiekę Lelewela, kiedy układał Odę do Młodości.
Stefan Kosiewski
Odpowiedź na anonim opatrzony kryptonimem wallyize, wysłany z adresu wallyize@tpg.com.au June 21, 2008 9:31 AM:
http://pkn.blox.pl/2008/06/Stefan-Kosiewski-To-jest-fer-a-tamto-koszer-AXIS.html
Posted by sowa at 1:11 PM | MAKE A COMMENT
My Profile
sowa
Frankfurt am Main
View my complete profile
Links
Recent Posts
Stanisław D. Ligoń: Olimpijski remis. Globalizacja - Detabuizacja, Bildenberg - Windsor (PZPR - PZPN) 0:0 Polska-Turcja Stefan Kosiewski: Obywatelstwo a narodowość (Kochanowski, Orzechowski, Podolski, Klose i inni). Tekla Stańczyk: Polityka Narodowa Miesięcznik społeczno-polityczny poświęcony sprawom narodu Nr 1 Stefan Kosiewski: Tratwa Meduzy, czy statek szaleńców w drodze do posady w Brukseli? Petycja fałszywych obrońców Wałęsy. Stefan KOSIEWSKI: Czy Rząd w Warszawie chce zachowania dla Kultury Polskiej Muzeum w Rapperswilu? Stefan Kosiewski: O przekazywaniu polskich szpitali w zagraniczne ręce. Stefan Kosiewski do Krzysztofa Pytla: ONI mają FAJNY KRAJArchives
Nov 2008 Oct 2008 Sep 2008 Aug 2008 Jul 2008 Jun 2008 May 2008 Apr 2008 Mar 2008 Feb 2008 Jan 2008 Dec 2007 Nov 2007 Oct 2007 Sep 2007 Aug 2007 Jul 2007 Jun 2007 May 2007 Apr 2007 Mar 2007 Feb 2007 Jan 2007 Nov 2006 Sep 2006 Aug 2006 Jul 2006 Jun 2006 May 2006 Apr 2006 Mar 2006 Feb 2006 Jan 2006 Dec 2005 Nov 2005 Oct 2005 Jan 2005www.flickr.com
|




