Saturday, Mar 31, 2007

Jacek i Anetka: Na dobre Noc

(250 downloads)

Download this episode (92 min)  
Czy działacz partyjny przetrzymywany przez prokuraturę za firankami jest więźniem sumienia, czy zwykłym więźniem partyjnym IV Rzeczypospolitej?


- Jacek, jesteś tak podstępny
- Ale nigdy wobec ciebie

- Ja bym się nie odważyła pojechać do ciebie
- Anetka, to była historia, za chwilę będzie przyszłość przed nami

- A może przydała by się zmiana miejsca zamieszkania?
- Jacek, nazywaj rzeczy po imieniu

- Ja ci nie pomogłem, mam czyste sumienie, bo ci nie obiecywałem
- (pies: hau, hau, hau)

Ojciec Chrzestny: Ty jesteś Weronika? Przyjechałem pomóc
Matka Chrześniaczki: Czy nie można było wcześniej?

Pies mataczy herbatę łyżeczką, robi się słodko od tego w mieszkaniu, wchodzi Anioł

Kliknij, posłuchaj tego teatru

Posted by sowa at 5:23 AM |   

Tuesday, Mar 27, 2007

Stefan Kosiewski: żydzi z KOR-u i 82 agentów SB na I. Krajowym Zjeździe Solidarności w 1981 r. - Misja Specjalna w TVP

(379 downloads)

Download this episode (8 min)  
26.03.2007 TVP Program: Misja specjalna, Agenci na zjeździe Solidarności

IPN ujawnił, że Służba Bezpieczeństwa miała 82 (słownie: osiemdziesięciu dwóch tajnych współpracowników) pośród około ośmiuset delegatów obradujących na I Krajowym Zjeździe Solidarności w hali gdańskiej Olivii.

Odnowiona TVP (nie przez Urbana, lecz Urbańskiego) zaprosiła w związku z tym do studia programu Misja Specjalna 4 (słownie: czterech) byłych działaczy Solidarności: Bogdana Borusewicza, Andrzeja Gwiazdę, Henryka Wujca (tych trzech z KOR-u) oraz Ryszarda Bugaja (z Unii Pracy). Do studia zaproszony został także Andrzej Friszke (ur. w 1956), który na Zjeździe obecny był jako dziennikarz.

Henryk Wujec, zamiast wypowiadać się na zadany temat , przypomniał napisy na murach w Gdańsku: KOR to żydzi. Wspominał także po nazwisku Polaków (tzw. prawdziwych Polaków), którzy wygrali w demokratycznych wyborach na Zjeździe z żydami: Bugajem i Romaszewskim.

Ten fakt zwycięstwa Polaków nad żydami należy wprawdzie do historii Solidarności, nie na taki jednak temat Henryk Wujec miał się wypowiadać. Przypomniał zaś o tym niejako niechcący obwiniając bezpodstawnie i bezczelnie o współpracę z SB tylko i wyłącznie grupę tych tych tzw. prawdziwych Polaków, którzy przeszkadzali żydom z KOR-u w całkowitym panowaniu nad Zjazdem.

Bogdan Borusewicz nie wspomniał w audycji słowem o swoich rozmowach z oficerami Służby Bezpieczeństwa (Hodysz) i o kontaktach, które utrzymywał z agentem z NRD (co miał mu za złe Lech Wałęsa) , ale niejako dla odwrócenia od siebie uwagi rzucił w audycji tak samo nieopatrznie, niewinnie i niechcący podejrzenie o współpracę z SB na Andrzeja Gwiazdę.

Jeżeli bowiem było tak, że Borusewicz przeczytał akta IPN-u dotyczące aktywności 82 agentów SB na Zjeździe Solidarności i nie znalazł w nich najmniejszej wzmianki o tym, żeby Służba Bezpieczeństwa zainteresowała się tą rzekomo największą bombą podłożoną na Zjeździe pod system komunistyczny, jaką było zaproponowane przez Andrzeja Gwiazdę "Przesłanie do ludów Europy Wschodniej", a nawet po Zjeździe Solidarności ani KGB, SB, Stasi, ani żaden czeski, czy bułgarski łącznik nie zainteresował się tą sprawą, to po co Borusewicz wspomniał o tym w audycji nie wyciągając ze stwierdzenia faktu żadnych wniosków? Czy chciał tylko wskazać na fakt, że SB nie pytała o to, co dobrze znała?
Odtworzone z taśmy głosy: Lecha Wałęsy, Jerzego Buzka i Andrzeja Rozpłochowskiego nie nawiązywały bezpośrednio do temtu 10 procentowej zawartości cukru w cukrze, dopełniły więc czary goryczy.
Bo czyż maszynista kolejowy Andrzej Rozpłochowski po powrocie z emigracji polityczenj do Ameryki nadal nie nabrał dystansu do wydarzeń sprzed ćwierć wieku? Czy nie rozumie tego, co przerabiają w Polsce na studiach dzieci, że Zjazd Solidarności był w planach SB tylko jednym z elementów eskalacji napięć w kraju?

Czy Andrzej Gwiazda zapomniał o awanturniczej wypowiedzi w Radomiu dzisiejszego profesora Modzelewskiego, że odwraca kota ogonem o 180 stopni i nie chce dostrzec, że agresywne wypowiedzi Modzelewskiego i paru innych prowokatorów zostały przez SB nagrane i wykorzystane do wspomnianej eskalacji napięć w kraju.

Lech Wałęsa ma prawo pamiętać aktywność SB na Zjeździe Solidarności tylko i wyłącznie przez pryzmat wspomnień swojej osoby, bo był głównym bohaterem na Zjeździe nie tylko, kiedy został wybrany na przewodniczącego związku ale i wtedy, gdy wypowiadał się za Solidarność i kontaktował się z komunisytcznym rządem Jaruzelskiego, za plecami Zjazdu.
Nie znam niestety, nie pamiętam tekstu artykułu, czy reportażu, który napisał wtedy zatrudniony po studiach jako dziennikarz obecny na Zjeździe w Gdańsku Andrzej Friszke.

Marian Jurczyk, z którym rozmawiałem w hali Olivii dla tygodnika Solidarność Jastrzębie, wspomniał w naszej rozmowie (jako drobną rzecz) teleks, który wysłał Wałęsa do rządu bez konsultowania ze Zjazdem, który w czysie swojego trwania był statutowo najwyższą władzą Solidarności. Profesor Friszke publikuje książki na temat losów państwa polskiego i narodu, niewątpliwie skorzysta jeszcze w przyszłości z okazji do rozmów z tymi uczestnikami obrad Zjazdu Solidarności, którzy nie byli na liście płac Służby Bezpieczeństwa i nie korzystali z milionowej pomocy finansowej Kongresu Stanów Zjednoczonych, którą pokwitował Wałęsa, a odebrał też KOR-owiec Bronisław Geremek, dzisiaj też historyk, profesor.
Czy profesor Jerzy Buzek, któremu powierzono w pewnym momencie prowadzenie obrad, nie postawił sobie nigdy w życiu pytania o źródło zamętu, który spowodował przekazanie mu steru Zjazdu Solidarności?

Strach przed spojrzeniem w oczy prawdzie zdeterminował wielomówność Borusewicza, splątanie mowy Wujca i krasomówcze wysiłki Andrzejów: Gwiazdy oraz Friszke.

Podtrzymywanie mitów o bohaterskich członkach i wspaniałych współpracownikach KOR-u oraz niezłomnych przywódcach Solidarności służy skutecznie budowaniu legend osób zajmujących w Polsce publiczne stanowiska, posiadających moc i wpływy, mogących decydować o obsadzie foteli prezesów i dyrektorów telewizji, o dostępie do publicznej kasy.

Nie zabroni jednak polskiemu dziecku ze szkoły podstawowej zapytać o historyczną prawdę. O to, czy tylko SB miała swoich agentów na Zjeździe Solidarności? A wojskowy kontrwywiad to nie zatrudniał agentów, jeżeli miał pozycję budżetową na ten cel taką samą jak Służba Bezpieczeństwa? Czy nie było w Gdańsku Marynarki Wojennej PRL?

A czy STASI to tylko przez jednego KOR-owca była penetrowana? A rozmów z KGB to żaden działacz Solidarności nie prowadził? Nie słyszał Andrzej Rozpłochowski o kilkudziesięciu
"doradcach z ZSSR" zatrudnionych oficjalnie na etatach w Hucie Katowice?

Misja Specjalna nadana w TVP 26 marca 2007 roku była, ze wszech miar i jak by na nią nie spojrzeć,
niedobrym programem telewizyjnym.

z Frankfurtu nad Menem mówił

Stefan Kosiewski

http://www.itvp.pl/informacje/video.html?channel_id=499&site_id=812&genre_id=502&form_id=479&video=20830

http://25lat.blox.pl/2007/03/zydzi-z-KOR-u-i-82-agentow-SB-na-I-Krajowym.html
http://de.blog.360.yahoo.com/blog-tvK3FF8idLFUrrYG9bEN

Posted by sowa at 12:52 PM |  MAKE A COMMENT  

Friday, Mar 23, 2007

Stefan Kosiewski: Aborcja, USOPAŁ Jana Kobylańskiego, wykorzystywanie tematu do promocji eurodeputowanej Urszuli K.

(316 downloads)

Download this episode (6 min)  
Stefan Kosiewski: USOPAL , Nie mów fałszywego świadectwa ...
Przy wielu innych zawstydzających i haniebnych czynach,
wspomniana powyżej przewina wydaje się być nieistotna, a krzywda znikoma. Urszuli K. nie chodzi przy tym tylko o promowanie swojej skromnej osoby, ani o chwalenie się tytułami zawodowymi lekarza, bo te tytuły potrzebne są do pracy w szpitalu, a nie w polityce.
W Polsce podnoszony jest obecnie w polityce problem aborcji.
Urszula K. ma zapewne świadomość, że nie wystarczy zgromadzić na manifestacji ulicznej w obronie poczętego życia 20, czy 30 tys. słuchaczy Radia Maryja przywiezionych z całej Polski autobusami za pieniądze posła Bosaka, czy eurodeputowanej Urszuli K.
Nie wystarczy też zadecydować większością sejmową o wpisaniu do Konstytucji RP stosownej poprawki, czy artykułu. Dla ratowania zagrożonego bytu Narodu Polskiego potrzebny jest głęboko przemyślany , mądry program rządowy, potrzebna jest akceptacja społeczna dla takiego programu i potrzebne są potężne środki na jego realizację.
Podczas Białego Marszu zorganizowanego w Krakowie po zamachu na Papieża można było w kościele św. Anny obejrzeć wystawę fotografii dokumentujących okrutną, nieludzką rzeczywistość maskowaną eufemistycznym zwrotami: aborcja czy usunięcie płodu. Film, który można obejrzeć po kliknięciu poniżej składa się z takich samych fotografii, drastycznych, zapadających bardzo głęboko w pamięć. Przestrzega się przed klikaniem w link przez osoby o normalnych nerwach. Zabrania się klikania dzieciom! Poleca się jednak te wystawy, manifestacje i linki, bo każdy chce żyć. I każdy ma prawo do swego życia, które to prawo przychodzi z życiem, a nie z chwilą opublikowania go w Dzienniku Ustaw.
Link, do którego kulturzentum
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/991
zawiódł Polaków na dzień przed manifestacją w stolicy, prowadzi do serwera w Argentynie.
Aborcja. Popatrz tylko.
Manipulacje, czy też zabawy ze sprostowaniami rozsyłanymi bez wiedzy osób podpisanych pod tymi sprostowaniami są zabawą głupiego, i muszą być uznane za jednoznacznie naganne. Dołożyła ręki ta sama osoba, Lidia Barcewicz podpisuąca się za Biuro organizacji USOPAŁ Jana Kobylańskiego z Południowej Ameryki, która w Thursday, March 29, 2007 wysłała znowu korespondencję Subject: sprostowanie; w obronie zycia; w obronie Polski.
Wspomina się tu o tych wszystlich marginaliach z ciężkim sercem, a tylko dlatego, że program ratowania zagrożonego bytu Narodu Polskiego konstruować i realizować winni Polacy o czystych rękach, nie ubabranych w agenturalne, usłużne i służebne podsuwanie stołków w Magdalence i przy tzw. okrągłym stole. Po których to wydarzeniach zainstalowano w Polsce głośne szambo, z którego młodzież wyrywa się do Irlandii oraz Hamburga, a nie znajdując pomocy ze strony Korporacji Gieremka agentującej w konsulatach, odrzuca od siebie otrzymane od Boga Dobro szerokim gestem, w plastikowej reklamówce, z dziesiątego piętra. *
* Tak uczyniła niedawno z urodzonym w Hamburgu przez siebie dzieckiem młoda obywatelka IV Rzeczypospolitej; informujące o tym wydarzeniu media używały słowa "Polka", chociaż do Niemiec wyjeżdżają z Polski ze względów ekonomicznych, czyli na tzw. pochodzenie, osoby mogące wykazać się jednoznacznie przynależnością do narodu niemieckiego a więc: Niemcy, żydzi oraz Sinti i Roma, czyli Cyganie. O tym, czy nieszczęsną kobietę otoczono opieką psychologa lub psychiatry, nikt w mediach nikogo już nie poinformował .
ABORCJA Video
http://usopal.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?340779

Posted by sowa at 7:12 PM |  MAKE A COMMENT  

Friday, Mar 23, 2007

MURY, historycznie zasadny bluzg z kiciorem

(6 downloads)

Download this episode (3 min)  
Klawisze mogą korzystać z dopłat do wypoczynku indywidualnego i zbiorowego na terenie całego kraju, mogą korzystać z dopłat do różnych form działalności rekreacyjnej i kulturalno-oświatowej, świętować np. Wigilię za pieniądze z funduszu socjalnego emerytów i rencistów Służby Więziennej oraz członków ich rodzin zgodnie z rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości Ziobro, które obowiązuje od końca września 2006 r. (DzU nr 165, poz. 1177). Ci sami klawisze nie mogą jednak z tego samego funduszu uzyskać np. refundacji wiązanki kwiatów kupionych na pogrzeb kolegi.

Nie trzeba być klawiszem, żeby rozumieć, że coś tu nie jest w porządku. Coś mija się z powszechnym rozumieniem prawa i sprawiedliwości. Nie o takie przywileje dla klawiszy strajkowaliśmy w sierpniu 1980 roku. Nie o taką Polskę nam szło, nie o taką praworządność.

Krajowy Związek Emerytów i Rencistów Służby Więziennej oraz Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa zamierzały chyba zgłosić swoje zastrzeżenia do planowanego przez Ministra Ziobro Rozporządzenia, bo ujawniły, że chciały, by przyznano im status stron w postępowaniu o przyznanie świadczeń z funduszu. I nie przyznano im tego satatusu stron.

Głupio zrobili, bo trzeba było najpierw strajkować. Zamknąć się pod celą, razem z ludźmi, i git. Minister sam by się zgłosił do zakładu, na Radochę do Sosnowca np. , w historycznie słuszne miejsce. Może by się też okazało, że poldek z mandżurem zaczyna wreszcie kumać.

Bo tak się w Polsce historycznie ułożyło, że członkowie związków zawodowych muszą najpierw sami garować, a dopiero potem Kiszczak, lub jakaś inna strona rządowa zaprasza do Magdalenki na Wigilię albo Jajko, zależnie od uniesienia wzroku przez Urbana.

Stan David Ligoń
http: //sowa.salon24.pl/9225,index.html
żYD JAnke ZLIKWIDOWAŁ BLOGA SOWA.SALON24.PL
http://ligon.blox.pl/2007/03/MURY-historycznie-zasadny-bluzg-z-kiciorem.html

Posted by sowa at 5:27 PM |   

Thursday, Mar 22, 2007

Stefan Kosiewski, w sprawie przyznanie świadczenia emerytalno-rentowego, odwołanie od decyzji odmownej Prezesa ZUS

(141 downloads)

Download this episode (10 min)  
Szanowna Pani Dyrektor,

zgodnie z poleceniem otrzymanym z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pismem z dn. 7.11.2006 r. odwołuję się niniejszym od decyzji z 14.02.2007 i wyjaśniam, co następuje:
(...)
Wyjaśniam, że 22.02.2007 r. wystąpiłem do Prezesa Rady Ministrów z wnioskiem o odwołanie burmistrza i zawieszenie Rady Miasta Czeladzi na okres 2 lat. Posprzątać po komunistach w Czeladzi musi urzędnik wyznaczony przez Premiera, bo 18 lat po Magdalence i tzw. okrągłym stole stoją tu wciąż dwa pomniki ku chwale komunistów,
(..)

http://emigrant.blox.pl/2007/03/wpis.html
http://emigrant.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?338266

Posted by sowa at 5:42 PM |  MAKE A COMMENT  

Tuesday, Mar 20, 2007

Po XXX-tu latach w PRL-u; o odwołanie Leszka Czajkowskiego ze stanowiska Naczelnika Wydziału II Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych

(20 downloads)

Download this episode (12 min)  
o odwołanie Leszka Czajkowskiego ze stanowiska Naczelnika Wydziału II Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych

niedziela, 18 marca 2007
ujawniam nazwisko pracownika Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Katowicach: Zbigniew STUPAK
http://kurpie.blox.pl/resource/wyrok_z_1978_r.JPG

Zeznając na rozprawie sądowej 16 marca 1978 r. w Sądzie Rejonowym w Sosnowcu zapytany o swój status zawodowy Zbigniew Stupak odpowiedział:
- Mój status jest trochę dziwny, bo jestem jednocześnie studentem i pracownikiem Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Katowicach
http://kurpie.blox.pl/2007/02/w-imieniu-Polskiej-Rzeczypospolitej-Ludowej-16.html

Stefan Kosiewski - Frankfurt nad Menem, 18 marca 2007 r.

Oświadczenie

Nie szukałem i nie szukam zemsty, jestem katolikiem.

Naczelnik Wydziału II Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Leszek Czajkowski pismem z 5 marca 2007 r. odmówił uznania mnie za osobę represjonowaną i przyznania mi uprawnień kombatanckich.

Leszek Czajkowski dopuścił się rzeczy niedopuszczalnych w państwie prawa, dlatego niniejszym wnioskuje się o odwołanie L. Czajkowskiego ze stanowiska Naczelnika Wydziału II Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Uzasadnienie:

we wniosku z 10.01.2007, wysłanym 17.01.07 listem poleconym nr 7111 w Tomaszowie Mazowieckim napisałem wyraźnie, że w 1977 r. zostałem wyrzucony ze studiów na Uniwersytecie Sląskim za niezależną działalność opozycyjną w środowisku studenckim. W marcu zaś 1978 r. zostałem skazany przez Sąd Rejonowy w Sosnowcu w wyniku represji ze strony Służby Bezpieczeństwa.

1. Leszek Czajkowski nie odpowiedział na wniosek w terminie przewidzianym przez Kodeks Postępowania Administracyjnego. Nie poinformował zainteresowanej strony o zarejestrowaniu wniosku, nie podał numeru sprawy, nie poprosił o ewentualne uzupełnienie wniosku. Nie zgłosił żadnych zastrzeżeń w terminie przewidzianym przez KPA.

Dopiero po zapytaniu wysłanym przeze mnie przez internet w Thursday, February 22, 2007 9:16 AM do Pana Janusza Krupskiego, Kierownika Urzędu ds. Kombatanów i Osób Represjonowanych, opublikowanym w internecie i rozesłanym w Magazynie Europejskim SOWA do ponad 12 000 czytelników,

Leszek Czajkowski odpowiedział pismem z 6.3.2007 r, w którym dostarczył szeregu dowodów złej woli, niekompetencji i braku przymiotów umysłu pozwalających na zajmowanie tak odpowiedzialnego stanowiska jak Naczelnik Wydziału w Urzędzie ds. osób represjonowanych przez żydokomunistyczny aparat terroru w czasach narzuconej urzędowo pogardy do Polaka, Człowieka i Obywatela w PRL.

2. Leszek Czajkowski pomówił pana Stefana Kosiewskiego o składanie wniosku " z tytułu prowadzenia działalności opozycyjnej w środowisku studenckim w latach 1977 - 1980" i w odpowiedzi na sformułowane przez samego siebie na piśmie pomówienie stwierdził, że "okoliczność ta nie stanowi represji".

Tymczasem we wniosku z 10.1.2007 r. mowa była wyraźnie i jednoznacznie o tym, że za działalność opozycyjną w latach siedemdziesiątych pan Stefan Kosiewski wielokrotnie karany był przez Kolegia do spraw Wykroczeń i skazany został w 1978 r. wyrokiem Sądu Rejonowego. Na wniosku wskazane zostały strony internetowe, gdzie wcześniej opublikowane zostały dokumenty potwierdzające te przykre fakty w taki sam sposób jak na stronie internetowej Urzędu ds. osób represjonowanych zawieszane zostały wzory wniosków.

grzywna 21.12.1977
http://ipn.blox.pl/resource/grzywna_21.12.1977.jpg
kliknij w dokument, żeby powiększyć

http://ipn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?37280

Leszek Czajkowski nie zadał sobie trudu, żeby kliknąć w dokument i skopiować go do akt sprawy.

3. Leszek Czajkowski postawił zarzut braku "rekomendacji stowarzyszenia właściwego dla określonego rodzaju działalności kombatanckiej lub represji". Zła wola i brak odpowiednich przymiotów umysłu nie pozwoliły Czajkowskiemu dostrzec, że oryginał wniosku opatrzony został pieczęcią stowarzyszenia Polnischer Schulverein "Oświata" in Frankfurt am Main e.V. oraz własnoręcznym podpisem pani Barbary Jędrzejczak upoważnionej statutowo do występowania na zewnątrz w imieniu stowarzyszenia, które jest polskim stowarzyszeniem wśród ponad milionowej rzeszy Polaków w okręgu konsularnym Konsulatu Generalnego RP w Kolonii.

Wyjaśnia się, że pośród Polonii w Niemczech nie ma żadnych ZBOWiD-ów, które miałyby zrzeszać kombatantów z UB, SB , ZOMO i ROMO oraz jednoczyć ich z emigrantami politycznymi z Solidarności. Polskie Stowarzyszenie Szkolne "Oświata" działające od 15 lat we Frankfurcie nad Menem jest prawdopodobnie pierwszą polonijną organizacją w Niemczech, która jako właściwa dla miejsca przebywania wnioskodawcy i rodzaju represji udzieliła urzędowego (data, miejsce, podpis upoważnionej osoby i pieczęć na wniosku) potwierdzenia rekomendacji.

Pan Stefan Kosiewski był represjonowany, co jest rzeczą nie tylko w Czeladzi, Sosnowcu i w Katowicach (gdzie żył, studiował, działał, tworzył i pracował) powszechnie znaną i wielokrotnie publicznie dokumentowaną, posiada status pokrzywdzonego w rozumieniu art. 6 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. zaświadzony przez Instytut Pamięci Narodowej 29.05.2003 r.

4. Leszek Czajkowski poucza niewłaściwie i niestosownie w piśmie z 6.03.2007, przysłanym do Niemiec listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, "że strona niezadowolona z decyzji może się zwrócić do Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy w terminie 14 dni od dnia jej doręczenia".

Leszek Czajkowski nie rozumie najwyraźniej tego, że Obywatel w Polsce i w każdym innym państwie Unii Europejskiej zawsze może się zwrócić do każdego urzędu z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie jego sprawy.

Taka jest logika demokracji, a katolickie wychowanie zadeklarowane na początku niniejszego Oświadczenia nakazało wystąpienie - w interesie publicznym - o odwołanie Leszka Czajkowskiego z powierzonego mu wcześniej stanowiska.

- Chcemy budować IV RP, chcemy wyeliminować z naszego życia te mechanizmy, które de facto, nie dzięki przepisom, ale w praktyce w sposób niedobry, szkodliwy, patologiczny regulują nasze życie publiczne, gospodarcze, społeczne, godząc w polską demokrację, godząc w praworządność i interesy milionów Polaków. Godząc w polskie perspektywy, polską przeszłość - oświadczył dzisiaj w Warszawie 18 marca 2007 r. premier Jarosław Kaczyński podczas Konwencji programowej PiS-u

Do złych mechanizmów w życiu narodów należy m.in. obsadzanie niewłaściwych ludzi na odpowiedzialnych stanowiskach. Wnioskuję jak na wstępie

- o odwołanie Leszka Czajkowskiego ze stanowiska Naczelnika Wydziału II Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Stefan Kosiewski

Frankfurt nad Menem, 18.03.2007
http://sowa.beeplog.de/17379_280389.htm
http://pkn.blox.pl/2009/02/Po-XXX-tu-latach-w-PRL-u.html
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum_/message/1583

Posted by sowa at 5:41 PM |   


"