Wednesday, Jan 24, 2007

Fundacja Polsko-Niemiecka Pojednanie SPEKULOWAŁA PIENIEDZMI; prezesi nie rozliczeni, świadczenia Polakom nie wypłacone - Stefan Kosiewski do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego

(311 downloads)

Download this episode (8 min)  
Stefan Kosiewski, 24.1.2007: o aktualnym stanie nie załatwiania wniesionych przeze mnie w Polsce spraw

Stefan Kosiewski Frankfurt nad Menem, 24.01.2007

Prezydent RP
Pan Prof. Lech Kaczyński

Kancelaria Prezydenta RP
ul. Wiejska 10
00-902 Warszawa Szanowny Panie Prezydencie,

Ministerstwo Spraw Zagranicznych RFN poinformowało dzisiaj (1.), że Fundacja Federalna "Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość", ustanowiona do uregulowania sprawy wypłaty odszkodowań za pracę przymusową w III Rzeszy, wypłaciła w ciągu blisko 7 lat swojej działalności, siedmiu swoim organizacjom partnerskim w sumie 4,373 miliardów euro (2.).

13.09.1990 r. Ministerstwo Finansów RFN odpowiedziało odmownie (3.) na zgłoszony przeze mnie 20.3.1990 r. wniosek z o wypłatę odszkodowania za niewolniczą pracę (4.) wykonywaną w III Rzeszy przez mojego Ojca, Władysława Kosiewskiego ur. 6.10.1926 r. w Pełtach na Kurpiach.

Z żądaniem wypłaty odszkodowania dla mojego Ojca wystąpiłem 6.3.1990 r. na długo przed tym (4.), zanim rządy rozpoczęły rokowania w sprawie odszkodowań. Niestety w Polsce kierowanie partnerską Fundacją oddano w niewłaściwe ręce, doszło do nagannych zachowań: dwóch kolejnych prezesów Fundacji, zamiast troszczyć się o zadośćuczynienie dla Ofiar, wypłaciło do swoich własnych, prywatnych kieszeni nieuzasadnione premie.

Nie wiem, czy wspomniane osoby pociągnięte zostały już do odpowiedzialności? Czy zwróciły do kasy Fundacji pieniądze, których zabrakło na odszkodowanie dla mojego Ojca? Wiem, że w oddziałach Fundacji w Czeladzi i w Sosnowcu rozmawiali ze mną urzędnicy o manierach, które Ojciec mój poznał po 1945 roku podczas przesłuchań na UB i podczas rozprawy sądowej w Ostrołęce, a ja poznałem podczas przesłuchań na SB i podczas rozprawy sądowej w 1978 r. w Sosnowcu.

Obecnie Przewodnicząca Komisji Odwoławczej Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie kłamie w nieprzyzwoity sposób (5.), że nie wpłynął do Fundacji wniosek mojego ojca. Zaprzecza temu chociażby upowszechnione w internecie pismo Dyrektora Poczty Polskiej w Sosnowcu, z dnia 5.09.2000 r. które dowodzi czego innego, a mianowicie że korespondencja została wręczona adresatowi (Fundacja P-NP) (5.) w dniu 16.08.2000 r.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich pozwala sobie natomiast na kpiny z Ofiar: w piśmie z 13 grudnia 2006 r. pomija zupełnie milczeniem sprawę wniesioną przez syna polskiego niewolnika, zaś w drugiej poruszonej przeze mnie sprawie przeinacza fakty, by oświadczyć bez ceregieli: "ewentualna dalsza korespondencja z Pana strony w przedstawionej sprawie zostanie złożona do akt bez udzielenia odpowiedzi".

Tymczasem chodzi o moje pozostawanie w czasie stanu wojennego w stosunku pracy z Zarządem Regionu Sląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność a tym samym - zgodnie z Dekretem o stanie wojennym - "do dyspozycji wojskowego Komisarza", który z tego tytułu winien wypłacać moje wynagrodzenie, a dokonał tego jedynie za miesiąc grudzień 1981 r. Fakt ten w połączeniu z innymi represjami, ze strony Milicji i Służby Bezpieczeństwa oraz przysłanym na piśmie wezwaniem na przesłuchanie do Prokuratury w Katowicach spowodowały, że zostałem zakwalifikowany przez władze niemieckie jako tzw. Kontingent Flüchtling do przejęcia na teren RFN, a po przyjeździe do Niemiec otrzymałem azyl polityczny.

Nie domagam się przyznania za darmo mojej rodzinie udziałów w Banku Sląskim sprywatyzowanym przez komunistów, nie chcę dla siebie żadnych korzyści. Chcę tylko wyrównia w Ojczyźnie rachunku krzywd.:

wdowie po moim ojcu, Stefanii Kosiewskiej, ur. 5.7.1924 r. w Kijach i żyjącej jeszcze w Czeladzi łączniczce Armii Krajowej, siostrze oficera AK, Jana Kobusa ps. "Szwejk", więźnia Nr.104701 Konzentrationslager Stutthoff (7.) należy oddać sprawiedliwość, dopóki jeszcze Stefania Kosiewska żyje.

Dobra rada, żeby prawa i sprawiedliwości doszukiwać się w Polsce za pośrednictwem BRO wyszła z Kancelarii Prezydenta RP,

Sent: Monday, October 31, 2005 8:48 AM
Subject: Re: KANCELARIA PREZYDENTA RP
http://rpo.blox.pl

dlatego pozwalam sobie poinformować Pana Prezydenta o aktualnym stanie nie załatwiania wniesionych przeze mnie w Polsce wspomnianych powyżej spraw wnosząc o pomoc Kancelarii Prezydenta przy ich załatwieniu.

Z wyrazami należnego Szacunku.

Stefan Kosiewski
http://sowa.beeplog.de/17379_255490.htm
http://arbeit.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?314881
http://kurpie.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?320082
http://galeriapies.blox.pl

Posted by sowa at 3:56 AM |  MAKE A COMMENT  

Sunday, Jan 14, 2007

Nie ma naszej zgody na niemoralne, antypolskie i antychrześcijańskie manifestacje fałszywej jedności z agentami Zła. Do Konsula Andrzeja Kaczorowskiego Prezes Stefan Kosiewski

Download this episode (8 min)  
Stefan Kosiewski i Andrzej Kaczorowski
Konsul Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Kolonii
Pan Andrzej Kaczorowski
Szanowny Panie Konsulu,

zanim formalnie odpowiem na przysłane mi w Pana imieniu zaproszenie do udziału w Noworocznym Spotkaniu Polonijnym 26 stycznia 2007 roku w siedzibie Konsulatu Generalnego RP w Kolonii, muszę z przykrością wspomnieć, że nie otrzymaliśmy jeszcze potwierdzenia przyjęcia przez Pana do wiadomości naszego pisma z 16.11.2006 , w którym za pośrednictwem Pana Konsula pragnęliśmy podziękować Prezesowi IPN-u za wyrażoną dobrą wolę i zgłosić gotowość Polskiego Ośrodka Kultury do udziału w pracach na rzecz lustracji Polonii w Niemczech.

Nie możemy łamać się opłatkiem z ludźmi, którzy nie chcą podzielić się z nami prawdą o swojej agenturalnej przeszłości. Prawdą bolesną, którą z przykrością należy jednak nazwać po imieniu: bardzo wielu tych tzw. działaczy polonijnych było oficerami albo współpracownikami oficerów tajnych służb specjalnych: Służby Bezpieczeństwa, WSI, Mossadu, KGB. Działali oni, i działają wciąż jeszcze, przeciwko Polsce i Polonii, na szkodę interesu narodowego Polaków. Wielu z nich nosi sutanny Kościoła Katolickiego i spowiada Polaków, udziela nam rozgrzeszenia. Mamy prawo do poznania prawdy o haniebnej przeszłości tych ludzi, a oni mają prawo do poszukania sobie jeszcze w życiu innego zajęcia.

Dzisiaj Papież nasz, Benedykt XVI powiedział do Polaków po polsku "Pozdrawiam serdecznie Polaków. Dzisiaj modlimy się za emigrantów i uchodźców. We Mszy świętej wspominamy cud Jezusa w Kanie Galilejskiej i polecenie Matki Bożej: »Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie«. Niech Jej słowa będą zachętą dla rodzin emigrantów, uchodźców i dla nas wszystkich, zwłaszcza w trudnych chwilach życia, gdy szukamy prawdy i Bożej pomocy. Niech Bóg wam błogosławi".

Od 25 lat jestem polskim emigrantem politycznym w Niemczech, posiadam też zaświadczenie z IPN-u potwierdzające, że byłem osobą poszkodowaną w PRL-u przez komunistyczny aparat represji. Kierowane przez mnie organizacje polonijne w Niemczech nie otrzymują od lat żadnego wsparcia ze strony państwa polskiego.

Rząd Rzeczypospolitej Polskiej popiera bowiem wciąż jeszcze przeciwników lustracji Polonii w Niemczech, a Senat Rzeczypospolitej Polskiej udziela tym ludziom finansowego wsparcia, m.in. za pomocą stowarzyszenia "Wspólnota Polska", kierowanego przez współpracownika generała Kiszczaka z okresu tajnych rozmów w Magdalence.

Mowa tu o osobach, które przed wyjazdem na stałe z Polski zadeklarowały jednoznacznie oraz udokumentowały władzom polskim i niemieckim swoją bezsporną przynależność do narodu niemieckiego lub żydowskiego, zaś po osiedleniu się w Niemczech przeniknęły do istniejących już struktur organizacji polonijnych, bądź też założyły nowe struktury, takie jak nieformalne sprzysiężenie kilku osób, zawiązane na tajnym posiedzeniu w Ambasadzie RP na żądanie byłego ambasadora Byrta, używające nazwy: Konwent Organizacji Polskich, czy też Organizacji Polonijnych w Niemczech. Dr. Andrzej Byrt przyznał się w złożonym oświadczeniu lustracyjnym do współpracy z wywiadem gospodarczym PRL. Pora zakończyć wspieranie i finansowanie z Polski siatki agentów, współpracowników byłego ambasadora Byrta, którzy jak Zbigniew Kostecki, podający się za Polaka i prezesa, lub wiceprezesa tegoż sprzysiężenia, używający w Niemczech bezprawnie tytułu "doktor", deklaruje się jako zdecydowany przeciwnik lustracji i zapytuje wręcz, w wywiadzie udzielonym "Zyciu Warszawy" : dlaczego my mamy narażać nasze środowiska na dodatkowe wstrząsy?

Zbigniew Kostecki był w latach siedemdziesiątych działaczem komunistycznego Związku Polaków "Zgoda" w RFN, dlatego też łatwo przychodzi mu na język stwierdznie: My zostaliśmy z ręką w nocniku historii i teraz musimy z tym żyć, bo Polonii potrzebna jest dziś ponad wszystko jedność i zgoda.
Bogu dzięki, że Polacy i katolicy w Niemczech wychowani są wedug innych wzorów i norm moralnych, niż plemię żmijowe Szatana. Nie możemy być zmuszani do łamania się opłatkiem na Spotkaniach Noworocznych z osobami, które dla pomieszania dobrego i złego wynoszą ponad wszystko swoją rękę unurzaną w nocniku jednośi i zgody. Nie ma naszej zgody na niemoralne, antypolskie i antychrześcijańskie manifestacje fałszywej jedności z agentami Zła.

Niech słowa Zastępcy Chrystusa będą nam drogowskazem: z pomocą Bożą napełnijmy dzbany prawdą.

Z noworocznym: Szczęść Boże.

Stefan Kosiewski

Frankfurt nad Menem, 14 stycznia 2007
http://oswiata.blox.pl
http://sowa.beeplog.de/17379_250092.htm

Posted by sowa at 5:53 AM |  MAKE A COMMENT  


"