Thursday, Jul 13, 2006

Stefan Kosiewski: Nie wolno dzieci zabijać.

(11 downloads)

Download this episode (6 min)  
Nie bedziesz zabijal dzieci - Exodus 20,13.
Izraelscy żołnierze wczoraj tylko zabili dziesięcioro dzieci w Libanie i dużo więcej osób dorosłych. Władze państwa żydowskiego wybrały sobie zakładników, wybrane wcześniej w Strefie Gazy elity, kwiat narodu palestyńskiego, arabskich posłów i ministrów wykorzystując do tego aktu bezprawia jako pretekst porwanie zaginionego jeszcze wcześniej żołnierza.

A prawda jest taka, że Rada Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych nie protestuje, prezydent Kaczyński nie zaprasza rabina do pałacu, nie wyraża ambasadorowi swojego zaniepokojenia, nie pyta o zaświadczenia lekarskie z obozu internowania arabskich intelektualistów, nie solidaryzuje się z internowanymi, nie kręci się świat per analogiam. Lauret Pokojowej Nagrody Nobla ugania się po sądach z małpami, zaś lauretka literrackiej nagrody, autorytet motalny, nie umie napisać w prostych paru słowach jasno, czy chce spocząć na laurach, czy na Skałce?

Polityk żaden, żadna partia, ochotnicza straż pożarna, żadna Liga Kobiet, nikt nie protestuje przeciwko temu, co król nago wyprawia, a tu we Frankfurcie wystawia się na widok publiczny, za państwowe pieniądze i każe płacić wstęp 6 euro za NIC, które wystawia największa galeria w mieście do 1 października na pokaz: 23 obrazy oraz instalacje wideo jeszcze z lat sześćdziesiątych na jeden temat: NIC. Joseph Beuys i Joseph Kossuth, Nam June Paik i cała reszta. Działalność, która nie jest sztuką, ale z racji możnych tego świata wyparła sztukę z galerii i z myślenia ludzi, żeby niesztuką ludzi obrażać. Klo-Art, albo Scheiß-ART, sztuka kloaczna, robienie ludziom sracza z mózgu.

W Polsce młody adwokat a w polityce lider parti, która zajęła w Sejmie ławy poselskie po prawej stronie, przeczy tradycji, na której się wywinował, zwalcza tożsamość swoich własnych wyborców, nieproszony przez nikogo kaja się za głoszoną nie przez swoich przodków niechęć do żydowskich elit zasiadających w ławkach szkolnych na uniwersytecie każdego większego miasta w II Rzeczypospolitej, gdzie uczono żydów za polskie pieniądze: medycyny i prawa a także innych, popłatnych zawodów.

Szczurołap zagrał na flecie i oczarował urodą, wyprowadził z miasta wygłodzone gryzonie a teraz chciałby otrzymać sowitą zapłatę za to, czego z własnej woli dokonał w cudzym interesie.

Polacy, którzy bronią prześladowanych żydów w czasach pogardy, mają odwagę protestować przeciwko nieludzkiej segregacji i tyranii, zaskarbiają sobie wdzięczną pamięć potomnych, bo budują morale, most po którym przechadza się zdrowy rozsądek i przekazuje narodom od pokoleń do pokoleń wiarę w Boga i przekonanie, że prawo i sprawiedliwość to nie tylko czcze słowa, na których można oprzeć zwycięską kampanię, morale mówi do żołnierzy w czołgach: nie wolno dzieci zabijać.

Stefan Kosiewski

Frankfurt nad Menem, 13 lipca 2006
http://sowa.beeplog.de/17379_144610.htm
http://ochaby.blox.pl/2006/07/Nie-wolno-dzieci-zabijac.html

Posted by sowa at 11:11 AM |   

<< Home


"