Tuesday, May 23, 2006

Donat Lusk do dra Marka Głogoczowskiego: O starych numerach, nie tylko pisma "Midrasz"

(104 downloads)

Download this episode (10 min)  
Drogi Panie Doktorze,

czy wiadomo Panu coś może na temat, dlaczego nakład książki „ Antysemityzm na Uniwersytecie Warszawskim 1931-1939” - oferowanej przez miesięcznik „Midrasz” w 2006 r. wśród nowości, a wydanej w 1999 r. - jest już wyczerpany, a jeszcze nie wznowiony?

W ostatnich dniach ambasador Izraela w Polsce a wcześniej przewodniczący wielkiej organizacji żydowskiej w Ameryce zdystansowali się od nowych wicepremierów w Polsce i bardzo dobrze, bo nie powinien żaden antysemita (gdziekolwiek chciałby go wskazać na świecie) podejrzewać, że jeden ma dobrze poukładane w głowie po matce, a drugi tylko po ojcu. Polacy mają od dłuższego czasu takich polityków, prezydentów i premierów, na jakich sobie z pewnością niczym nie zasłużyli. Oligarchia żydowska w Polsce nie wypowiada się na ten temat; spotkania na szczycie, konfrontacja polityków zatroskanych o Polskę z biznesmenami, którzy sprywatyzowali sobie tę Polskę, ma miejsce nie na sali sądowej i nie w syberyjskiej turmie, lecz w reflektarzu jasnogórskim.

Refleksą na temat żydowskich bandytów w Ameryce podzielił się tenże miesięcznik „Midrasz” we wspomnianym już roku 1999. Artykuł „Kumple Urke Nachalniaka. Lansky i inni” Szymona Kaliszera przyniósł (w numerze 12, s. 7) takie m.in. spostrzeżenie:

„Paradoksalnie, te same czynniki , które sprawiły, że pojawili się żydowscy gangsterzy, wpłynęły na fakt pojawienia się żydowskich policjantów. W podległym ciasnej kontroli społecznej świecie wschodnioeuropejskiego sztetla zachowania dewiacyjne nie były tolerowane. Wykrywano je szybko, sprawcę usiłowano reedukować, w skrajnych przypadkach – wykluczano ze społeczności. Żydowscy bandyci nie bardzo mogli w takiej społeczności działać czy znaleźć wspólników. Zresztą – nie bardzo było co kraść.

Nie oznacza to, że brakowało żydów żyjących na bakier z prawem. Prawo było z reguły niesprawiedliwe i złe, więc żeby przeżyć, sklepikarz czy rzemieślnik często musieli obchodzić przepisy. Nawyk lekceważenia prawa ułatwi potem wejście na drogę przestępczą. Istnieli też żydowscy przestępcy pospolici: oszuści, złodzieje, aferzyści czy wręcz bandyci. Ale nawet w Warszawie czy Łodzi nie było ich zbyt wielu, mimo że w dużym mieście kontrola społeczna była mniej surowa niż w sztetlu.Wszystko jednak się zmieniło, gdy żydowscy imigranci docierali do USA”.

Ameryka jawiła się jako kraj nieograniczonych możliwości także dla żydowskich bandytów: „ Gdy w 1923 roku Samuel Morton, jeden z nielicznych żydowskich członków chicagowskiego gangu O’ Baniona, zginął w wypadku, na jego pogrzeb przyszło pięć tysięcy ludzi, w tym rabini”.

Wczoraj rabini z Europy, Ameryki i Izraela spotkali się w mieście Łodzi na na konferencji zorganizowanej przez Szymchę Kellera. Nie wiadomo, o czym obradowali i co ustalili, bo „Midrasz” ani żadna gazeta czy dziennik nie spekuluje nawet w sytuacji, kiedy libertyni, geje i goje zwalczają na całego każdy przejaw religii na świecie.

Wracając do żydowskich badytów, Kaliszer zauważa: „ Prasa była w szoku. Dlaczego żydzi tak opłakują zwykłego bandytę, „żołnierza” w gangu przemytników alkoholu? Ale dla chicagowskich żydów Morton był tym, który zorganizował żydowskich chuliganów, by dali wycisk chuliganom polskim, napadającym na żydowskie sklepiki, czym zaskarbił sobie – choć był też gangsterem – wdzięczną pamięć sąsiadów”.

Morton nie działał w pojedynke i nie był jeden. Tak jak i dzisiaj już w całej Polsce i w całej transformowanej Europie, bandy żydowskie organizowały na zagospodarowanym terenie własny system podatkowy; na etapie pierwotnej akumulacji kapitału wprowadzały raket, pogłówne i zadyme.

W artykule nie znajdzie jednak takich anachronicznych wycieczek, są za to przykłady z życia wzięte, pełnokrwiste, przemawiające mocno do wyobraźni, jak np. wzmianka o Josephie Stracherze, prawej ręce gangstera Zwillmana, który to Stracher pochodził z Polski, a po bużliwym życiu amerykańskiego gangstera schronił się w 1965 roku w Izraelu. „Nawiązał tam kontakt z rabinem Meirem Poruszem, któremu pożyczył 100 000 dolarów na budowę ortodoksyjnego osiedla mieszkaniowego. Porusz jednak zamiast tego kupił hotel w Jerozolimie. Stracher poczuł się oszukany i sprawa skończyła się w sądzie. Sąd przyznał gangsterowi rację – choć Porusz musiał zwrócić pożyczkę, Stracher i tak nie posiadał się ze zdumienia: „Nie do wiary. Rabin chciał mnie okraść”.

01:30, kultur , Polacy - żyd Marceli Reich - Ranicki
Link Skomentuj »
Ze zdumienia nie posiada się dzisiaj w Polsce żydowski współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów a także każdy, kto nie dawał wiary oskarżeniom formułowanym pod adresem współprzewodniczącego, „co zrobił dziecko swojej gosposi”, publikowane na łamach pisma „Najjaśniejsza Rzeczpospolita” i wysyłane zarazem do wiadomości wszystkich biskupów, żydowskich i władz kościelnych w Polsce.

Obraca Pan swoje pióro, Drogi Panie Doktorze i zabiera głos przeciwko wysokim murom, którymi żydzi w Ameryce oraz Izraelu ogradzają swoj PaRDeS (paradis, raj, dobrobyt doczesny, królestwo Mamona) od naszego świata. W średniowiecznej Europie rycerze-rozbójnicy zdobyte łupy chronili za murami zamków. Dzisiaj poseł i minister w Rzeczpospolitej skrywa się za immunitetem.

Prawdziwy mur dzieli wśród nas ludzi na tych, którzy mają w swoim raju z czego żyć i na tych, którzy nie mają nawet zasiłków, nie mówiąc już o pracy.

Szef stronnictwa obrządku szkockiego, które obiecało Polakom rozliczyć m.in. zbójecki układ Krakowskiego Przedmieścia, wykłada po katolicku w żydowskim Radiu Maryja dlaczego to postanowił razem z Panem Bratem, a bez uzgodnienia tego z Narodem, że zamiast obiecanego rozliczenia komunistycznych, zbójeckich układów, udzielą poparcia dla nęcących wyobrażeń o nieograniczonych możliwościach za Oceanem.

Sympatia jednych do drugich ma i to do siebie, że wyraża się w różnych formach i o to by chodziło, kiedy już się midraszy. Bo słowo midrasz znaczy toć tyle, co „wyjaśnienie”. Pluralizm myślenia werbalizowanego na sposób paraliteracki zakłada takoż w samej swojej nazwie, że musi być przynajmniej parę tych różnych objaśnień roztrząsanej rzeczywistości, jeżeli nie ma wciąż tej tak poczebnej w Polsce książki o antysemityźmie, wspomnianej tu przez nas na wstępie, i nie ma możliwości podania adresu internetowego do artykułu Kaliszera, bo „Midrasza” archiwum „nie jest jeszcze w pełni gotowe Kolejne numery uzupełniane są na bieżąco”. O starych numerach, nie tylko pisma „Midrasz”, mało dziś kto pamięta.

Z ukłonami,
Pański Donat Lusk
http://unsinn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?58871

Posted by sowa at 9:48 PM |  MAKE A COMMENT  

<< Home

My Profile

sowa
Frankfurt am Main

View my complete profile


Links

Free Podcast Hosting

Recent Posts

Kościół nie rychliwy, ale sprawiedliwy: Abp. Kowalczyk, Stolica Apostolska, Biskupi a Radio Maryja Stefan Kosiewski: Protest Polskiego Ośrodka Kultury przeciwko wykorzystywaniu Polonii przez MSZ Stefan Kosiewski: Podwórkowe kólko biczowników, kólko graniaste Stefan Kosiewski: Nie lękajcie się! 9.03.2006 Oświadczenie KEP: W związku z atmosferą podejrzeń i pomówień towarzyszącą ujawnianiu materiałów ... Stefan Kosiewski: Aratta Stefan Kosiewski: Tekla Stańczyk, Janiculum, bracia Kaczyńscy ogłosili plan stabilizacyjny Grzechu cudzego nie bronic: CIA w Kiejkutach

Archives

Dec 2008 Nov 2008 Oct 2008 Sep 2008 Aug 2008 Jul 2008 Jun 2008 May 2008 Apr 2008 Mar 2008 Feb 2008 Jan 2008 Dec 2007 Nov 2007 Oct 2007 Sep 2007 Aug 2007 Jul 2007 Jun 2007 May 2007 Apr 2007 Mar 2007 Feb 2007 Jan 2007 Nov 2006 Sep 2006 Aug 2006 Jul 2006 Jun 2006

May 2006

Apr 2006 Mar 2006 Feb 2006 Jan 2006 Dec 2005 Nov 2005 Oct 2005 Jan 2005
Get this widget!
Subscribe to podcast with iTunes
Subscribe to podcast with Google
Subscribe to podcast with Yahoo
Podcast RSS-channel

If you would like to advertise in this podcast, click here for more information.
www.flickr.com
stefan_kosiewski pod ochroną prawa - unter dem Denkmalschutz * 41- 250 Czeladź, Polen photoset stefan_kosiewski pod ochroną prawa - unter dem Denkmalschutz * 41- 250 Czeladź, Polen photoset

Grab this swicki from eurekster.com