sowa
european magazine - magazyn europejski - europäisches magazin
Stan David Ligoń: Z Listu do Szwecjan; w rocznicę sierpnia 1980
(12 downloads)Download this episode (8 min)
S. David. L.: Z Listu do Szwecjan; w rocznicę sierpnia 1980
.: Bracia,
nie pisze się dla tych, co udają Greka na Dolnym Sląsku, ale dla tych, którzy nie szczędząc sił dla Sprawy poddają rzecz obróbce przy zachowaniu wiary w miarę jedynej słusznej dla Praw Człowieka pozycji wertykalnej.
Pan Krzysztof Cierpisz jest polskim emigrantem politycznym w Szwecji, więc nie musi wiedzieć o tym, że żydokomuna nie po to weszła do Polski we wrześniu 1939 roku a potem w 1944 roku, żeby się dzielić ze swoimi mocherami talmudycznymi zdobytą nad Polakami władzą.
Bo zauważa Pan Krzysztof dziś, 25 sierpnia 2008: "Właśnie ,
dobrze, ze zauwazcie w końcu ten mój pogląd, który nie jest jakimś "wymysłem" a wybiegał nieco w przyszłość,która już dziś zaczyna deptać Polsce po pietach".
Pogląd Pana Krzysztofa zamknął się w stwierdzeniu: "Panstwo Izrael bedzi zlikwidowane - to na Ziemi Swietej - a zbudowane nowe panstwo zydowskie (zydoskie) w Polsce. To na trupie Polski. Ludnosc polskojezyczna pomoze".
Zauważmy, .: B., że stworzony na ziemiach Zachodniej Polski demolud o nazwie PRL nie był państwem polskim, jak Rzeczpospolita Polska do 1939 r. PRL nie była Polską.
Totalitarną władzę nad Polakami w PRL posiadali agenci Moskwy oraz Izraela, żydoubowcy w mundurach wojska oraz milicji, którzy współpracowali z żydowcami w innych częściach świata, przede wszystkim: NRD i USA. W szczytowym okresie funkcjonowania PRL-u władzę nad Polakami uosabiał Czesław Kiszczak, który w sierpniu 1980 roku był szefem kontrwywiadu wojskowego PRL i dlatego nic nie wiedział o żydowcach z tzw. Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża: Borusewicz, Gwiazda, Lis, Wałęsa, Wyszkowski, którzy jawnie głosili za żydowcami-korowcami: Modzelewskim, Romaszewskim, Michnikiem i Kuroniem, że chcą zreformować, czyli przejąć w PRL-u władzę, robili przygotowania do przejęcia władzy. Tymczasem Kiszczak nie uważał i dał się głupio podejść i zaskoczyć tym paru sprytnym, niewykształconym, "polskim działaczom związkowym" o rysach Bronsztajna /Leo Trockiego (Wildsztajna, Blumsztajna, Kalksztajna), że Polak by się na nich nie poznał i podjechali sobie motorówkami wojskowymi pod stocznię, a szef kontrwywiadu wojskowego PRL Czesław Kiszczak nic o tej akcji kontrwywiadu wojskowego PRL nie wiedział!
W nagrodę za to, że Kiszczak dał się tak głupio zaskoczyć Lechowi Wałęsie, wkrótce tenże sam Kiszczak mianowany został Ministrem Spraw Wewnętrznych PRL-u, czyli szefem całego kontrwywiadu i wywiadu ubowców a żydzi: Gwiazda z Lisem i Kaczorami mogli sobie śmiało rozkręcić Solidarność do 10 milionów członków, bo co zostało zaplanowane, to się nie odstało pod Kiszczakiem i Jaruzelskim, Wałęsą, Kwaśniewskim, Kaczyńskim, Buzkiem, Tuskiem, Marcinkiewiczem, Millerem, Belką, Cimoszewiczem.
Pytania warsztatowe:
- Czy może być i tak, że wkrótce przyjadą na ziemie Polski żydzi, żeby Polaków też wyzwolić spod tego wszystkiego, co już jest?
- Czy miał może takie wizje we Szwecji, w ojczyźnie św. Brygidy polski emigrant polityczny, że na miejscu Unii Europejskiej, do której Izrael ma razem z Gruzją, Turcją i Ukrainą w 2014 roku planowo doszlusować, powstanie jeszcze jedno, jakieś nowe państwo żydowskie?
- A co na to widzenie żyd Sarkozy we Francji, która jest w obecnej Unii Europejskiej?
- A jego kolega w Hiszpanii?
- A ich koledzy w Bułgarii, Gruzji i Rumunii, koleżanka w Niemczech o nazwisku takim samym jak Jacek Merkel z Gdańska, liberał i kolega premiera Tuska?
- Czy ci żydzi, którzy już się sami wybili w Unii na niepodległość, też mają być jeszcze wyzwoleni z raz już zdobytej władzy i własności?
- A któż to będzie potem jeszcze chodził się modlić do świątyni w Jeruzalem, którą żydzi ponoć chcą odbudować, a wszystko robią na całym świecie, żeby się w niczym nie ograniczać?
- Kto będzie obchodził z radością w tym roku rocznicę strajków w Gdańsku?
- Komuż to proponował żyd Jagielski w sierpniu 1980 roku w stoczni: dogadajmy się jak Polak z Polakiem? Czyż nie temu, który wiecznie co innego mówi, a co innego mu się po głowie tułacze?
- Czy nie nazywał Lech Wałęsa polskich emigrantów politycznych zdrajcami, bo ich zdradzili ci właśnie ludzie w Ojczyźnie mojej, którzy oszukali Naród Polski i założyli nową, drugą Solidarność, z nowym statutem i działaczami takimi jak: Buzek, Wałęsa i Kaczyńscy, na których nie pomylił się Naród Polski i nie zawiódł generał, szef kontrwywiadu wojskowego w PRL.
Stanisław D. Ligoń
Posted by sowa at 3:58 PM | MAKE A COMMENT
Wednesday, Aug 20, 2008Stan David Ligoń: Tarcza, dobrotliwi żydzi a Sprawa Polska
(44 downloads)Download this episode (8 min)
żydzi pomagają sobie: rabin Chaim Silver dał człowiekowi dobrą opinię, a 1200 ortodoksów dało się oszukać na 250 mln dolarów
Joseph Shereshevsky, 52 letni żyd amerykański z Norfolk w stanie Virginia zebrał więcej, niż 1/4 miliarda dolarów od swoich rodaków obiecując im lukratywne geszefty w nieruchomościach.
A jaką opinię miał wystawić Szereszewskiemu rabin Chaim Srebrakowski, który znał go tylko od dobrej strony, jako cieszącego się powszechnym szacunkiem filantropa? FBI postawiła zarzut oszustwa, ale czy to jest oszustwo, jeżeli człowiek przy lokowaniu cudzych pieniędzy ma po prostu miesięcznie milion dolarów więcej wydatków biurowych, niż przychodów? Joseph Shereshevsky chciał przecież tylko dla wszystkich żydów dobrze i nikomu nie szkodził; chciał wszystkim żydom pomóc, bo wiedział, że żydzi sobie pomagają. Ameryka zaniemówiła, bo czy można oskarżać o oszustwo filantropa, któremu coś się w geszeftach nie poszczęściło?
Amerykański filantrop Sorosz spacyfikował 38 milionową Polskę wydając tylko 1 mln dolarów na skanalizowanie (wyciszenie) najbardziej inteligentnych, młodych, twórczych ludzi. Tysiące jego ofiar, które w innych warunkach polityczno-społecznych grabiłyby ochoczo trawniki na czyn społeczny w Boże Ciało, pozakładało pod wpływem doradców z Fundacji Batorego tzw. (po amerykańsku) ngo , czyli organizacje pozarządowe, a następnie powykładało się przy trudnościach przede wszystkim natury finansowej . Czy można mieć wobec tego pretensje do polityków w Polsce, że uchwalili na domiar złego morderczą dla organizacji pozarządowych Ustawę o rzekomej możliwości pozyskiwania 1 % z odpisów od podatków, których zwolnieni od podatku nie mogą płacić, a nie zwolnieni nie są w stanie płacić?
Sorosz chciał dobrze dla wszystkich żydów w Polsce, dlatego pomógł paru żydom znaleźć zatrudnienie w Fundacji Batorego.
"14 lutego 2005 r. gościem Fundacji im Stefana Batorego był Jarosław Kaczyński, który wygłosił tam wykład, a 19 września 2005 r., a więc na kilka dni przed wyborami, wykład w Fundacji wygłosił Lech Kaczyński. 6 września 2005 r. był tam z wykładem Donald Tusk. O ile pobyt Kaczyńskich w Fundacji im. Stefana Batorego jest niezrozumiały, to pobyt tam Donalda Tuska jest oczywisty, gdyż Andrzej Olechowski, ojciec założyciel PO, jest w jej władzach. Czy bracia Kaczyńscy zawarli jakiś układ z Fundacją im. Stefana Batorego"? pytał w maju 2006 roku polski patriota, Stanisław Bulza w korespondencji wysłanej z Wałbrzycha do Frankfurtu nad Menem Izraelscy żydzi pomogli gruzińskim żydom dokonać zbrojnego wypadu na irański lud Osetyńczyków w dniu otwarcia Igrzysk Olimpiady w Pekinie, którą Polska miała sromotnie przegrać w koronnych konkurencjach, żeby Polakom zrzedła mina i przygnębieni wspomnieniem Prowokacji w Gliwicach oraz widokiem czołgów prących jak na Czechosłowację na Hutę Katowice opowiedzieli się w sondażach za zainstalowaniem w Polsce amerykańskich baterii rakiet antyatomowych przez kilku dobrotliwych panów spotykających się na odczytach w Fundacji Batorego.
Jeżeli Kaczyński, Tusk i Sikorski nie chcieli nikogo oszukać, a tylko nie znają się na amerykańskich interesach, jak żyd Szereszewski nie znał się na geszeftach, albo nie znają się na amerykańskiej polityce imperialnej, jak nie znali się już w Polsce: Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz i Jerzy Szmajdziński, kiedy ochoczo wsparli militarnie zbrodniczą agresję USA na Irak, to czy trzeba mieć zaraz pretensje do ludzi, którym się nie poszczęściło w polityce, w tamtym wypadku, lub nie szczęści się teraz, a jeszcze tylko o tym nie wiedzą?
Chyba to dobrze, że żydzi sobie pomagają, a rabin jest przy geszeftach. Ale, czy zawsze tak być powinno, żeby oni byli osamotnieni? żeby sami sobie pomagali? Czy nie powinni też czasem Polacy mieć w swoim kraju coś do powiedzenia? Może by wtedy nie wychodził Rywin na tym pomaganiu jak polski szlachcic Zabłocki na mydle i może by powstała wreszcie jakaś logiczna Polska Polityka Wschodnia i związana z tym doktryna obronna nie Norfolk w stanie Virginia, ale Polski, w której decyzją tych, co chcą dla Polaków dobrze, zlikwidowany będzie wnet powszechny obowiązek obrony Ojczyzny, a zacznie się robić miejsce na zaciężne wojska antyrakietowe i geszefty na interwencjach militarnych.
Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stan David Ligoń
http://ligon.blox.pl
Posted by sowa at 8:09 PM | MAKE A COMMENT
Tuesday, Aug 19, 2008Stefan Kosiewski: Powstań, Panie, w swojej potędze
(20 downloads)Download this episode (10 min)
Boże, ochraniaj Polskę przed unijną imigracją nieekonomiczną: muzułmańskimi niewolnikami, kontyngentowymi uchodźcami z Kaukazu, Pakistanu, Ukrainy
Dla Polaków nie ma w Polsce pracy, bo jest wysokie bezrobocie i rząd - jaki by nie był od 20 lat z nadania Magdalenki - musi przyznać, że dla pracodawcy w hipermarkecie, centrum logistycznym, montażowni, dla globalnego kapitalisty bez Ojczyzny, którego oligarchia żydowska zwalnia z płacenia w Polsce podatków, jest to sytuacja nadzwyczaj korzystna, bo jest kim poniewierać, pogardzać i jest kogo zniewalać. Jednym słowem: nie musi już religijna dusza starszego brata w niewierze pchać się do raju, odkąd Specjalna Wałbrzyska Strefa Nieekonomiczna dla Polski i Narodu Polskiego rozpoczyna się dla ludzi z kiepełe kilkadziesiąt kilometrów od Bautzen, zaraz za granicą z dawnymi Niemcami.
Jaki by nie był od 20 lat z nadania okrągłego stołu ten rząd w Ojczyźnie naszej, rząd nie dla Polaków, to musi jednak przyznać to samo, co każdy inny rząd na całym świecie: sytuacja masowego i długookresowego bezrobocia (tzn. rzeczywistego pozostawania całych grup społecznych bez stałej pracy) jest z punktu widzenia społecznego bezwzlędnie zbrodnią, zaplanowaną zagładą, powszechnym dogorywaniem w nędzy getta milionów dorosłych ludzi na terenie totalitarnie zglobalizowanego według unijnych dyrektyw kraju.
Jaki by nie był ten rząd, czy samorząd w Polsce z nadania układu marksistowsko-leninowskich żydokomunistów Urbana, Kiszczaka, Jaruzelskiego i Rakowskiego z trockistowsko-rewizjonistycznymi żydokorowcami Michnika, Borusewicza, Kaczyńskiego i Wałęsy, to musi jednak coś z tą chorobą masowego bezrobocia zrobić, bo nie wiadomo, czy Naród Polski przyjąłby znowu z takim samym zrozumieniem odtwarzanie z taśmy telewizyjnej wieczornych pogadanek termośnego żydoministra-korowca ds. rozbawiania bezrobotnych, jak powtórki filmowych przygód sowieckiego agenta w niemieckim mundurze.
Najlepszym sposobem na zmniejszenie masowego bezrobocia są masowe przyjęcia ludzi do pracy. Dlatego rząd Donalda Tuska chce ułatwić polskim firmom zatrudnianie obywateli Mołdowy i Gruzji. Ukraińcy, Rosjanie i Białorusini będą mogli pracować bez zezwolenia nawet przez dziewięć miesięcy - poinformowała 13 sierpnia 2008 roku Gazeta Prawna donosząc, iż Eksperci uważają, że potrzebne są kolejne ułatwienia dla pracowników z państw Dalekiego Wschodu i Kazachstanu.
Przed dwoma laty Nowyje Izwiestia poinformowały, że "przyjmując w swoje szeregi nowicjuszy, do których zalicza się także Polska, Unia Europejska zobowiązała ich do wpuszczenia w latach 2006-13 znacznej liczby imigrantów z krajów »III Świata« (głównie muzułmańskich)". (...) O ile dla niewielkiej Estonii kwota ta wynosi 30 tys. osób, o tyle w wypadku 38-milionowej Polski chodzi o 750 tys. imigrantów. Stanowi to prawie 2 proc. obecnej liczby ludności kraju".
Wszyscy bez wyjątku politycy i wszystkie media w Polsce zignorowały informację o planach zasiedlenia naszego kraju przez Unię Europejską, w pierwszej tylko fazie, blisko milionem nowych osadników, potrzebnych z jednej strony do wykonywania niewolniczej pracy, której podejmują się imigranci ekonomiczni w pierwszych latach po osiedleniu i w pierwszym pokoleniu, a z drugiej strony - przydatnych dla przeprowadzenia pożądanych przez masonerię zmian w strukturze etnicznej i społecznej Ojczyzny Polaków. Indagowany przeze mnie w radiowej rozmowie telefonicznej żydominister-korowiec Macierewicz nie umiał odpowiedzieć na postawione mu nocą pytanie, po co w Polsce utworzono przed paru laty przy każdym Urzędzie Wojewody Departament ds. Migracji, jeżeli nie po to, żeby nawet na najgłębszej europejskiej prowincji było sprawne narzędzie do realizowania polityki Komisji Europejskiej w stosunku do obszaru i ludności Polski?
Na jednym tylko blogu politycznym Antoni Ramz dostrzegł wtedy, że żydokomunistyczny minister Meller w Informacji Rządu na temat polityki zagranicznej wspomniał kilkanaście dni po rosyjskojęzycznym komunikacie: "Odpowiednią uwagę poświęcimy też innym narastającym problemom, które coraz bardziej odnoszą się lub mogą odnosić również do Polski: problematyce starzenia się społeczeństw europejskich, a także ściśle z tym związanemu zagadnieniu pozyskiwania siły roboczej z zewnątrz, szczególnie w ramach migracji z krajów pozaeuropejskich, w tym muzułmańskich".
Autor bloga, który nie wiedzieć czemu zamilkł z końcem 2007 roku, słusznie też zauważa: "Trudno oczywiście traktować poważnie argument o pozyskiwaniu siły roboczej z zewnątrz wypowiedziany w Kraju w którym bezrobocie sięga 20%, a szczególnie dotkliwe jest wśród ludzi młodych, którzy zmuszeni są szukać pracy poza granicmi Polski. Jeżeli więc nie o brak rąk do pracy chodzi, to co się kryje za stwierdzeniem Mellera?
Autor kończy swoje cenne uwagi pytaniami: " ...czy ktokolwiek analizuje konsekwencje ewentualnego napływu imigrantów muzułmańskich, rozważa model rozwiązań socjalnych które trzeba będzie wprowadzić, bada sposoby radzenia sobie z konfiktami kulturowo - religinymi? Czy ktokolwiek przeprowadzi bilans ewntualnych strat i zysków spowodowanych otwarciem granic? A może politpoprawność zabrania takiego stawiania sprawy, a obowiązujące projekty ideologiczne nie przewidują żadnych dyskusji? To do pewnego stopnia może tłumaczyć milczenie wokół sprawy..".
Publikacja w Gazecie Prawnej przerwała zmowę milczenia na temat masońskiego planu osiedlenia w Polsce milionowej mniejszości obcej etnicznie, religijnie, kulturowo i cywilizacyjnie w stosunku do miejscowych Polaków i żyjących w Polsce od wieków żydów, którzy po zmianie imion ze starotestamentowych na łatwiej wpadające Słowianom do ucha tudzież po zmianie nazwisk (czy ktoś to jeszcze może pamięta, jak po ojcu nazywał się wspomniany Kuroń, albo Wałęsa po matce?
Boże, który sprawiłeś, że żaden, najmniejszy nawet Polak nie musi wstydzić się za tych, którym zabrakło języka w ustach po śmierci Bronisława Geremka; zaiste dobrze i sprawiedliwie to urządziłeś, Panie, że po upadku Cywilizacji Babilońskiej pozwoliłeś narodom rozwijać różne kultury we własnych językach i na swoich, własnych terytoriach. Który jeszcze tyle chcesz i możesz, i masz jeszcze pewnie dla Polaków ogrom niespodzianek. Powstań, Panie, w swojej potędze, chcemy śpiewać i moc Twoją sławić. Ps 21.
Stefan Kosiewski
http://unsinn.blox.pl/2008/08/Stefan-Kosiewski-Powstan-Panie-w-swojej-potedze.html
http://unsinn.blox.pl
Posted by sowa at 6:03 AM | MAKE A COMMENT
Thursday, Aug 07, 2008O pomniku młodzieży polskiej walczącej o socjalistyczną ojczyznę i o naszych judaikach w Tomaszowie Mazowieckim
(41 downloads)Download this episode (4 min)
Stowarzyszenie Europejskie PONS GAULI
Stefan Kosiewski, Prezes Zarządu
Frankfurt nad Menem, 8.08.2008
Prezydent Tomaszowa Mazowieckiego
Pan Rafał Zagozdon
Szanowny Panie Prezydencie,
w nawiązaniu do mojego wniosku z 26. 07. 2008 r., skierowanego do Prezesa Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim, o zabezpieczenie dowodowe pomnika stojącego w Tomaszowie Mazowieckim przy skrzyżowaniu ulic: Graniczna i Jana Pawła II., uprzejmie proszę Pana Prezydenta o niezwłoczne zabezpieczenie techniczne żelbetonowych elementów zdewastowanego pomnika zalegających trawnik na skwerze; stalowe druty zbrojeniowe niebezpiecznie sterczące z porzuconej w trawie, betonowej płyty pomnika, stanowią bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia przebywających w tym miejscu chętnie matek z małymi dziećmi.
W Tomaszowie Mazowieckim dokonano już udanego demontażu pomnika Czerwonej Gwiazdy na Placu Kościuszki, wyrażam przekonanie, że nie braknie społecznego zrozumienia dla konieczności usunięciu z pejzażu miasta innych symboli komunistycznego reżimu socjalistycznego, m.in. pomnika młodzieży polskiej walczącej o socjalistyczną ojczyznę.
Wyjaśniam przy tym, że ostatnia Pańska korespondencja z 12 listopada 2007 dotarła do mnie w formie zbyt małego pliku, by móc odczytać właściwie intencje Nadawcy.
W piśmie z 06 lutego 2007 oświadczał Pan Prezydent jeszcze: informuję, że wyrażam wolę współpracy w każdej dziedzinie, dotyczącej spraw społecznych i gospodarczych naszego miasta, w tym również spraw dotyczących tomaszowskiego kirkutu.
Jak Panu Prezydentowi wiadomo Judaica w Tomaszowie są m.in. przedmiotem mojego zatroskania od dobrych kilkunastu lat. Z przykrością odczuwam niestety brak należnego zainteresowania tą częścią Dziedzictwa Narodowego w mojej Ojczyźnie.
Przed 10 laty, kiedy w budynku byłej łaźni żydowskiej w Tomaszowie Mazowieckim prowadzony był wysoce niestosowny w tym miejscu handel mięsem (tzw. tanie jatki), osobiście zadbałem o to, by dotarła w Warszawie tam, gdzie powinna, przykra prawda o smutnej rzeczywistości a także o moich wizjach godnego i pożytecznego społecznie zagospodarowania tegoż obiektu.
Także Pan Przewodniczący Symcha Keller zainteresowany został w tamtym czasie przez nas wstępnie projektem "MYKWA - Instytut Wielokulturowości", dla którego to projektu Stowarzyszenie Europejskie PONS GAULI uzyskało m.in. błogosławieństwo i akces śp. ks. Stanisława Musiała.
Zachęcając Pana Prezydenta do życzliwego zapoznania się z przedmiotem Sprawy wyrażam wolę wspólnego wystąpienia do Rady Miasta Tomaszowa Mazowieckiego z wnioskiem o podjęcie decyzji dot. m.in. zburzenia komunistycznego pomnika.
Z szacunkiem
Stefan Kosiewski
do wiadomości:
- Prezes Sądu Rejonowego w Tomaszowie Maz.
- Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji RP
- Minister Sprawiedliwości RP
- Minister Spraw Zagranicznych RP
http://picasaweb.google.com/sowa.magazyn/TomaszWMazowieckiRewitalizacja
http://tomas.blox.pl/2007/10/o-Regionalny-Osrodek-Edukacji-rewitalizacje.html
http://tomas.blox.pl/2007/02/Rafal-Zagozdon-Prezydent-Miasta-Tomaszowa.html
http://tomas.blox.pl/2008/08/O-pomniku-mlodziezy-polskiej-walczacej-o.html
http://tomas.blox.pl
Posted by sowa at 3:15 PM | MAKE A COMMENT
Thursday, Jul 31, 2008Do Komisji ds. Służb Spec.: wsadzili Wojtka zamiast Wojciecha - Osobliwy List Otwarty Ludzi z Mediów w Polsce
(41 downloads)Download this episode (18 min)
Pan Poseł Jarosław Zieliński - Komisja do Spraw Służb Specjalnych, Sejm RP - Warszawa, ul. Wiejska 2
Szanowny Panie Przewodniczący,
24 ludzi mediów o nazwiskach na tyle znanych, że nie dopuszczających możliwości samorodnego zaistnienia z ich udziałem zjawiska zbiorowego szaleństwa, zwróciło się wczoraj do posłów Komisji do Spraw Służb Specjalnych o przerwanie wakacji.
W gorączce globalnego ocipienia doszło do osobliwej paralaksy: zamiast na adres Pana Posła odprawiono rzeczone kuriozum na nazwiska: Lech Kaczyński, Donald Tusk, Bronisław Komorowski.
Dziwaczny postulat nie został przy tym niczym uzasadniony, nie można bowiem uznać za rzeczowe uzasadnienie dla przerywania wakacji posłów Sejmu RP żadnych z okoliczności opisanych w tzw. liście pożegnalnym Wojciecha Sumińskiego, które to sprawki, zaistę diabelskie dzieła były już wcześniej wielokrotnie przedstawione publicznie przez autora, a zebrane do kupy nie wnoszą przecież nic nowego do opisu obyczajów żydokomunistycznej chołoty, która przejęła w Polsce władzę i własność Narodu Polskiego na mocy zbrodniczego, szatańskiego paktu z agentami KGB: Jaruzelskim i Kiszczakiem, zawartego przez żydotrockistów z KOR-u w podwarszawskiej Magdalence 1989 roku.
Dziwoląg dziennikarski upowszechniony jako Dokument Nr 3336 na stronie internetowej petycje.pl podpisany został przez dziennikarzy nie tyle polskich i katolickich, co raczej zdecydowanie tendencyjnie "optujących na prawo i sprawiedliwość", a więc jest tak naprawdę nieszczęsnym wytworem grafomańskim szczególnej troski, czyli zasługującym na bezwzględne odsądzenie od czci i wiary rzymsko-katolickiej, jak każdy inny dokument nadgorliwej naiwności przechrztów.
Zamiast więc odwoływać się do wspólnego nam wykształcenia filologicznego, by dokonać eksplikacji tekstu, zwróćmy uwagę na kilka cech wartościowych przedmiotu, to jest takich, które krytykowi literackiemu, jakim bywał Henryk Elzenberg pozwalały w okresie największej nawet kanikuły móc dostrzec przedmiot takim, jaki on w swojej istocie był.
Przedmiot historii na kanwie faktów:
1. dziennikarz Wojciech Sumliński (narodowości i wyznania nieznanego, obywatel polski) przez wiele lat zaszczycany był dostępem do ekskluzywnych materiałów dowodowych zgromadzonych przez oficerów służb specjalnych;
2. Wojciech S. puszczał przez parę lat parę w gwizdek, pisał artykuły i wydawał książki, do których materiały zbierali dla niego na ochotnika wolontariusze z różnych służb specjalnych (w tym miejscu inf. na poziomie nauczania pozaszkolnego: na terenie Rzeczpospolitej działały w wieku XX między inn. takie służby specjalne jak: Ochrana, Gestapo, SMIERSZ, NKWD, KGB, UB, SB, ORMO, ZOMO, ROMO, WSI, UOP, ABW, CBA);
3. Wojciech S. oskarżony został ostatnio o płatną protekcję w materii: służby specjalne, w której brylował za Maciarewicza z KOR-u jako tzw. dziennikarz/ śledczy, więc wydano nakaz aresztowania jego osoby;
4. Wojciech S. obraził bez wątpienia uczucia religijne milionów Polaków i Katolików poprzez fakt, iż chcąc uniknąć przykrego dla każdego człowieka terminowego aresztu śledczego, zainscenizował w warszawskim kościele św. Stanisława Kostki nieudany zamach samobójczy, nieudolnie poprzedzając go nadzwyczaj długim i sprawnie napisanym rzekomym listem pożegnalnym, którego lada obwieś czy Villon nie byłby zdolny wypełnić większą afirmacją życia, zaś każdy Polak i Katolik świadom tego, co Molier musiał wycierpieć po śmierci, ze strachem będzie zaglądał pod ławkę kościelną najbliższej niedzieli, by się upewnić, czy żadna tzw. IV/ śledcza i dziennikarska władza w tzw. IV Rzeczypospolitej nie miesza mu tam niepoświęconej ziemi do pachnidełek na gruncie Prawa Kanoniczego, które w wypadku żydokomunisty Gieremka reprezentowane było niedawno przez 3 (słownie: trzech!) żydobiskupów, z których jednak żaden jeszcze nie odważył się pochować publicznie agnostyka w poświęconej ziemi, po katolicku, choć na transmitowanej znowu z udziałem prezydenta Kaczyńskiego mszy świętej w Archikatedrze św. Jana nie brakło obłudnego klepania klechy o życiu ludzkim "od chrztu świętego...", którego to sakramentu żyd używający nazwiska Gieremek nigdy wszak nie przyjął, więc rabin w kapeluszu mógł odczytać wspaniałomyślnie kadisz, ale ksiądz a tym bardziej biskup rzymskokatolicki powinien się wprawiać w cnocie wstrzemięźliwości, od której wolni są z natury socjalistyczni bojówkarze Bundu, to Edelman uświetnił sobie katolicką uroczystość pogrzebową praktykami szamańskimi, obłapywaniem się przez członków "Klanu Gieremka" ramionami, by poczuć ciepło, które unosiło się pod parasolami w Aleii Zasłużonych "Budowniczych Polski Ludowej" i biło do odkrytych po polsku głów mocno jak pejsakówka w pokrzykiwaniu: "CICHO" na Hannę Gronkiewicz-Walz, było nie było Prezydenta wszystkich Warszawiaków;
5. Teraz życiu Wojciecha S. nie grozi niebezpieczeństwo, bo przebywa on sobie w Szpitalu Bielańskim, zaś o przyczynach choroby, która nie pozwoliła 76-letniemu eurodeputowanemu na tani przelot samolotem z do Brukseli z funduszy europejskich, a zmisła cierpiącego od lat na znaczne uszkodzenie wzroku Gieremka do wysiłku kierowania autem na sposób brytyjski na długiej trasie non-stop z Polski do Brukseli, nie dowiedzą się od dziennikarzy prasy polskojęzycznej żądni sensacyjnego komunikatu o wynikach badania krwi denata na zawartość alkoholu, bo któżby śmiał profanować Santo Subito Gieremka jakimkolwiek podeżniem, co innego tzw. profesor po szkole średniej, żyd Bartoszewski, tego udający Polaków i Katolików polskojęzyczni dziennikarze, którzy nie muszą przecież wiedzieć, że po to są w Niemczech zgromadzenia demokratyczne, żeby uchwalać na posiedzeniach Landtagów, że zasłużonym żydom, takim jak Arno Lustuiger z Będzina, samouk, szkół nie kończył, a napisał m.in. książkę "Rotbuch. Stalin i Zydzi!", należy się honorowy tytuł profesora, a nie barona w masońskiej Uniii Europejskiej.
Nadal na kanwie dostrzeżonych faktów historycznych:
6. Lech Wałęsa broni Wojciecha Jaruzelskiego. "Generał miał mało do powiedzenia. Wówczas rządził sekretarz partii" - mówił przed sądem były prezydent, pytany, kto wydał rozkaz strzelania do robotników na Wybrzeżu w 1970 roku. Głównym oskarżonym w procesie jest generał Wojciech Jaruzelski.
Prezydent Lech Wałęsa jest prawdziwym i wielokrotnym doktorem honoris causa i tym się różni od braci Kaczyńskich, synów Mundka że nie musi wiedzieć, jakie stanowisko państwowe zajmował żyd Cyrankiewicz w PRL, bo ma fach w ręku, a w obecnym PRL-u wszystkim - jak mówi Wałęsa - rządzi partia (demokratyczna), a nie jakiś układ z Magdalenki, wszechwładna żydowska mafia, która ma haki i szafy na każdego masona.
7. Zbigniew Ziobro ma dobre wykształcenie i pochodzenie po matce, a nie ma na tyle pojęcia w sprawie tego, kto w Polsce kim rządzi, co Julia Pitera, która zapowiedziała, że pozwie dziennikarzy do sądu za naruszenie dubr osobistych, bo dziennikarze polskojęzyczni twierdzą, że jej mąż, reżyser Paweł Pitera był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie "Piotr", jak to wynika z akt Instytutu Pamięci Narodowej, a mąż pani minister w rządzie Donalda Tuska twierdzi, że nie zdradzał Polski z żydokomunistyczną Służbą Bezpieczeństwa, bo z własnej piersi wyrywał sobie krwawiące mięso, żeby nakarmić swoje potomstwo, a jego ojciec nie wiedzieć czemu zarejestrowany został przez SB jako kontakt poufny "Pelikan", bo przecież równie dobrze mógł zostać zarejestrowany jak obecny Minister Michał Boni w tym samym rządzie Donalda Tuska, który to minister Boni sam się przyznał, że nikomu kiepa z głowy nie spadła przez współpracę z SB, a wręcz odwrotnie.
8. W Bułgarii i Rumuni rządzi wszystkim nie rząd, lecz żydowska mafia, która sprzedała sobie własność żyjących tam narodów za przysłowiowego dolara; wie o tym dr. honoris causa Lech Wałęsa bez szkół, wie Bruksela i wiedzą o tym doktorzy Lech i Jarosław Kaczyńscy, którzy nie wiadomo, czy mają do końca pojęcie, z jakiego to języka obcego zdawali egzaminy przy okazji obrony prawdziwych prac doktorskich, jako współpracownicy żydotrockistowskiego KOR-u, którydo czasu Magdalenki formalnie pozostawał w opozycji do żydokomuny.
Na kanwie faktów, cd.:
9. Mięso pelikana nie jest koszerne, bo ptak ten jest obrzydliwocią (Kpł 11,29).
10. W Polsce, na Kubie, w Chinach Ludowych, we wszystkich państwach, w których niegdyś rządził sekretarz partii, jak chce Wałęsa, a w których kapitalizm budowany jest od 20 lat przez kadry wywodzące się w jasnej i czytelnej nawet dla analfabetów, prostej linii z żydokomunistycznych służb specjalnych, rządzi pieniądz, panie Prezydencie Wałęsa! Rozciąga się globalistycznie bezwzględna władza Mamona w każdej dziedzinie życia, a takie np. Ministerstwo Skarbu Państwa w RP jest już tylko po to, żeby w czwartym kwartale 2008 roku sprzedać od 60,57 proc. do 65,67 proc. akcji Giełdy Papierów Wartościowych, jak poinformował dziś minister skarbu Aleksander Grad.
11. Nie ma najmniejszego powodu, żeby przerywać posłom wakacje skuli jednego dziennikarza, którego polskojęzyczni koledzy po piórze, zbierać się na kaucję i składać we właściwym sądzie odpowiednie poręczenia, przysparzają jedynie służbom specjalnym IV Rzeczypospolitej dodatkowej pracy, bo przecież ktoś musi przejrzeć te wszystkie ściany płaczu w internecie, pozbierać z nich adresy internetowe sentymentalnych i solidarnych, bądź po prostu próżnych, a pożytecznych idiotów, którzy zawsze będą odczuwać przemożną potrzebę podzielenia się słusznym oburzeniem, kiedy tylko zostaną odpowiednio sprowokowani przez służby specjalne. Tak było w PRL-u w 1956 r, w 1968, 1970, 1976, 1980 i 1989.
12. Ministerstwo Skarbu Państwa chce, by w kolejnych latach minimum 40 proc. zysku netto Giełdy trafiało na dywidendę dla akcjonariuszy. Polityka wspierająca jedynie bogacenie się bogatych jest obżydliwością. Ma łuskę na oczach i nie jest koszerna.
Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stan David Ligoń
http://sejm.blox.pl
Posted by sowa at 3:22 PM | MAKE A COMMENT
Friday, Jun 27, 2008Stefan Kosiewski: Ewangelia Judasza. CHWAŁA AGENTOM!
(237 downloads)Download this episode (2 min)
Czy wolno bezkarnie ironizować na temat zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu?
Czy wolno bezkarnie pochwalać zbrodne hitlerowskie i stalinowskie,
zbrodnie Służby Bezpieczeństwa popełnione na Narodzie Polskim?
Maksymilian Kolbe i Jerzy Popiełuszko są ofiarami i świadectwem tych zbrodni.
Nie wolno bezkarnie mówić: chwała oprawcom , chwała agentom!
Nie wolno - nawet ironicznie - powiedzieć: chwała agentom gestapo,
nie wolno - nawet w zaćmieniu umysłowym - powiedzieć: chwała agentom Służby Bezpieczeństwa!
Lech Wałęsa dopuścił się 27 czerwca 2008 roku w miejscu publicznym wygłoszenia pochwały agentów zbrodni popełnionych na Narodzie Polskim.
Nie ma przedawnienia dla zbrodni ludobójstwa!
Nie ma przedawnienia dla hitlerowskich i żydokomunistycznych złoczyńców!
Publiczna pochwała agentów, płatnych pomocników zbrodniarzy jest przestępstwem, które winno być osądzone.
Stefan Kosiewski
http://www.mister-wong.de/user/mysowa
http://25lat.blox.pl/2008/06/Ewangelia-Judasza-CHWALA-AGENTOM.html
http://sowamagazyn.blogspot.com
Posted by sowa at 7:34 AM | MAKE A COMMENT
Saturday, Jun 21, 2008Stefan Kosiewski: To jest fer, a tamto koszer, AXIS MUNDKA
(74 downloads)Download this episode (14 min)
http://strajk.blox.pl
Zasadniczo nie odpowiada się na anonimy także i takie, które z pozoru są uprzejme, a obwieszczają w kopiach rozsyłanych do różnych osób, że autor anonimu zmienia o nas zdanie, bo według niego nie jest fer, że składamy komuś trzeciemu życzenia imieninowe.
Składanie życzeń imieninowych jest w kulturze chrześcijańskiej dobrym obyczajem związanym z kultem osób świętych i dlatego samo w sobie jest fer.
Piewszy dekret papieski o kanonizacji pochodzi z 993 roku, imiona świętych legły u podstaw naszej cywilizacji, wiedzy o świecie i przyjęciu norm zachowań. To wokół imion chrześcijańskich kręci się nasz świat, mówimy: na świętego Grzegorza idzie zima do morza, a potem konfrontujemy wiedzę odziedziczoną po przodkach z obserwowanymi anomaliami i częstokroć ulegamy już nowym mitom o podłożu ekonomiczno-technicznym, zaczynamy np. wierzyć w to, że zakupienie przez nas nowej lodówki, albo rzekomo bardziej ekologicznego auta może wpłynąć korzystnie na skład ziemskiej atmosfery, psutej niemiłosiernie przez światowe potęgi gospodarcze, masową turystykę samolotową, manewry wojsk lotniczych Izraela nad bogatymi złożami irańskiej ropy naftowej, groźby dwustu żydowskich bomb atomowych, których Izrael nie potrzebował w czasach, kiedy do trzymania w szachu szacha Iranu wystarczała jedna niewiasta mówiąca przepięknie po niemiecku i będąca cudownej urody a nosząca imię: Soraja, którego to imienia nie znajdzie w Leksykonach świętych.
Podobnie zimą mówimy: Barbara po wodzie, Boże Narodzenie po lodzie i jest to doświadczenie Narodu Polskiego równie stare i użyteczne, jak wiedza o tym, że Olkusz i Tarnowskie Góry na srebrze siedzą. Na święty Jacek z nowej pszenicy placek; jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.
Katolicy nadają swoim dzieciom na chrzcie świętym imiona osób świętych, by patronowali oni naszemu życiu. Chodzimy w Krakowie do grobu św. Jacka u Dominikanów, zanosimy do Boga modły w litaniach za pośrednictwem wszystkich świętych, żeby Broń Boże nie brakło chleba naszego powszedniego i by starczało w nas poczucia winy za grzechy, potrzebnego do budzenia sumień.
Minister milicjantów oraz ubowców strzelających do górników kopalni Wujek, których strzegła ludowa wiara w Boga i opiekę świętej Barbary, nie kierował się sumieniem katolika przy podejmowaniu swoich decyzji, wydawaniu rozkazu popełnienia tej, czy innej zbrodni. Ksiądz Jerzy Popiełuszko ma za swojego patrona św. Jerzego, który jest patronem harcerskiej wiary w służbę Bogu i Polsce, sumienne spełnianianie z tą wiarą swoich obowiązków w stosunku do Ojczyzny.
Polak i Katolik nie będzie brał imienia: Kiszczak na daremno. Nie będzie używał tego nazwiska bez potrzeby, bo jest to nazwisko już historyczne, choć należące wciąż do naszej epoki, to posiadające jednoznaczne konotacje nie mogące służyć w żadnym wypadku do wystawiania wiarygodnych opinii o czynach i charakterach innych osób, Polaków i Katolików.
To nie jest fer, żeby świadectwo moralności uwięzionemu bezprawnie człowiekowi miał wystawiać jego oprawca. To nie jest fer, żeby strażnikiem moralności Polaków w XXI wieku miał być trockista, żydokomunistyczny teoretyk i reformator, współpracownik żydowskiego KOR-u w Gdańsku inż. Andrzej Gwiazda, po ślubie cywilnym z żydówką z domu Duda, czy też Ludwik Dorn (vel: Dornbaum) po chrzcie świętym tuż przed objęciem posady wicepremiera oraz ministra policjantów i administracji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, współpracownika żydowskiego KOR-u w Warszawie, brata i syna żydokomunisty, z których to zależności były poseł Nowak uczynił na zasadzie post hoc, ergo propter hoc (wyciągania zbyt pochopnych wniosków ze zwykłego następstwa zjawisk w czasie) zarzut oszukania Narodu Polskiego przez innych współpracowników Michnika i Kuronia, bliźniaków Jarosława i Lecha Kaczyńskich w sprawie zatajenia przez nich swojego żydowskiego pochodzenia oraz okoliczności nabycia obywatelstwa polskiego przez ich ojca Rajmunda przed nabyciem przez Jarosława Kaczyńskiego i Spółkę szeregu nieruchomości w Warszawie.
To nie jest fer, żeby anonimowy autor pouczał pana Stefana przebywającego od 26 lat na emigracji politycznej wymuszonej na nim w stanie wojennym przez Prokuraturę w Katowicach i cały zespół różnych tajnych sił spod ciemnej gwiazdy, że nie dostrzega różnicy między swoim położeniem, a uprzywilejowaną pozycją tzw. elit w Polsce, które swoje dobre samopoczucie wywodzą z uczestnistwa w bandyckiej zmowie żydokomuny z żydokorowcami w Magdalence 1989 r. i przy tzw. okrągłym stole, którego to cyrku politycznego skład osobowy ustalił był generał Kiszczak
wyznaczając na tzw. elity dla tzw. demokratycznej Polski osoby, które nie mogły zawieść oczekiwań ubowca, bo nie wyzbyły się do dzisiaj spod tamtej zależności. Jaruzelski i Kiszczak nie zostaną tak długo osądzeni za popełnione zbrodnie i nie odpokutują po katolicku swoich win, jak długo w Polsce będzie trzymał władzę układ, którego Jarosław Kaczyński nie mógł, bo nie chciał rozwalić także ze względu na swego brata Lecha, który miał swój aktywny udział w układaniu się z ubowcami w Magdalence odnośnie swobody przejmowania na własność majątku po Narodzie Polskim (pod hasłem prywatyzacji) oraz umocnienia posiadanej przez żydokomunę władzy nad Polakami (pod hasłami demokracji i pluralizmu). Na zdjęciach z Magdalenki żaden Lech źle nie wypadł jak Sekuła; źle nie wyszedł, kumasz?
Do układu żydokomuny z żydokorowcami należą dziś przybudówki takie jak IPN żydów: Kieresa i Kuleszy, dzisiaj Kurtyka i opłacany na posadzie Andrzej Gwiazda, który jeśli był kiedyś działaczem Solłidarności, to proszę mi powiedzieć, co on w Solidarności zrobił? Jaki miał zakres oficjalnych obowiązków? Czy cała jego działalność do dzisiaj, to nie było aby od pierwszego dnia tylko i wyłącznie działanie na szkodę Przewodniczącego Komisji Krajowej? Jeżeli ktoś jest innego zdania na ten temat, ma jakieś dokumenty, czy taśmy, to powinien je ujawnić podając przy tym pełną nazwę funkcji pełnionej w latach 1980-1981 przez Gwiazdę, albo i małżeństwo Gwiazdów razem z Walentynowicz, a następnie podać do publicznej wiadomości, za co Naród Polski ma być wdzięczny tym, czy innym żydokomunistom. Hanna Walentynowicz była aktywistką PZPR w Stoczni Gdańskiej, odznaczaną orderami państwowymi w PRL-u. Temu nie można zaprzeczyć, to należy ujawnić: Listy Budowniczych PRL-u, wszystkich osób odznaczonych orderami państwowymi. Bo za komuny nie trzeba było być kapusiem, żeby być Kanalią.
KOR-owiec Borusewicz, tajny współpracownik oficera Służby Bezpieczeństwa o nazwisku Hodysz według informacji jego kolegów z Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża utrzymywał kontakty z Niemcami ze Stasi, dzisiaj dysponuje ponoć taśmą, na której żydokorowcy nagrywali się nawzajem, bo nie mieli do siebie zaufania, albo im tak ktoś kazał zbierać na siebie haki. To nie jest fer, kiedy żydokomunistkę i ateistkę przedstawia się w roli Matki Narodu Polskiego. To nie jest fer, kiedy do obrony Lecha Wałęsy zabiera się żydokomunista i ateista Bogdan Lis, aktywny w PZPR do samego końca.
Lecha Wałęsy nie trzeba bronić. Lecha Kaczyńskiego też nie trzeba bronić. Obu tych uczestników bandyckiej zmowy w Magdalence broni ich naiwna może nieco wiara w siłę potęgi Boskiej Opaczności zademonstrowana przez jednego prezydenta RP w katedrze św. Jana przy wypraszaniu z katedry oklaskami biskupa- Polaka przemienionego jak u Apulejusza w ubeckiego cwela, a przez drugiego prezydenta RP okazana księdzu Jankowskiemu przy zgłaszaniu do chrztu świętego własnej córki, dla której Katolik i Polak obrał imię, pod którym zasłynęła na świecie brytyjska potęga masońska. Lechowi Wałęsie i jego córce zapewne znana jest też postać błogosławionej Wiktorii Rosoamanarivo wdowy z Madagaskaru, zmarłej w 1894 roku orędowniczki Murzynów.
Obu prezydentom zdaje się orędować w ich zabiegach o Polskie patron nieurodzaju, święty Lech Lecha, którego kurchanami obsiany jest step chazarski na terenie byłej Polski, w której to Adam Mickiewicz uciekał się do masońskich związków, pod opiekę Lelewela, kiedy układał Odę do Młodości.
Stefan Kosiewski
Odpowiedź na anonim opatrzony kryptonimem wallyize, wysłany z adresu wallyize@tpg.com.au June 21, 2008 9:31 AM:
http://pkn.blox.pl/2008/06/Stefan-Kosiewski-To-jest-fer-a-tamto-koszer-AXIS.html
Posted by sowa at 1:11 PM | MAKE A COMMENT
Saturday, Jun 14, 2008Stanisław D. Ligoń: Olimpijski remis. Globalizacja - Detabuizacja, Bildenberg - Windsor (PZPR - PZPN) 0:0 Polska-Turcja
(21 downloads)Download this episode (10 min)
To Polacy zadecydowali o tym, że Irlandczycy odrzucili Traktat Lizboński w powszechnym referendum
Polacy, których skutki zmowy żydokomunistów z żydokorowcami, w 1989 roku w Magdalence i przy tzw. okrągłym stole, wypędziły do Irlandii za chlebem zapowiadali jeszcze niedawno na blogach: Sytuacja, kiedy irlandzcy pracodawcy zatrudniają głównie podatnych na wyzysk Polaków czy innych obcokrajowców, a nie Irlandczyków może wzbudzić negatywne nastroje w stosunku do emigrantów wśród społeczeństwa irlandzkiego.
Dla polityków, ktorzy za cudze pieniądze latają sobie po świecie globalizacja kojarzyć może się z turystyką. Globalizacja to nie jest jednak radosna, masowa turystyka zapłacona przez podatnika dla nielicznych, to są wędrówki ludzi oraz całych ludów, monstrualne przemiany społeczne, konflikty narodowościowe, nędza i głód, które globaliści wywołali już na całym świecie podnosząc ceny na wszystko, co tylko chcieli, zabierając własność narodów na rzecz wąskich grup bardzo dobrze zorganizowanych tajnie globalistów.
W Polsce symbolami tego tajnego, masońskiego zorganizowania się są: Aleksander Kwaśniewski, Andrzej Olechowski, Radek Sikorski i Leszek Miller, Lech Wałęsa, Adam Michnik , Leszekerowicz, Władysław Bartoszewski, B. Geremek, K. Kozlowski, K. Skubiszewski, J. Turowicz, A. Zakrzewski, J. Ziolkowski, A. Ananicz, K. Dziewanowski, T. Mazowiecki. A. Milczanowski, W. Chrzanowski, J. Onyszkiewicz, H. Suchocka, J. Ziolkowski, M. Kozakiewicz, J. Eysymontt, J. Holzer. T. Nalecz, Jerzy-Marek Nowakowski, Janusz Reiter, Edward Wende, Jan Krzysztof Bielecki, Grażyna Staniszewska, Andrzej Zawislak , J. Ziolkowski, J. M. Rokita, J. Lewandowski, J. Osiatynski, Czeslaw Bielecki, Pawlowski Krzysztof, Cezary Stypulkowski i Hanna Gronkiewicz-Waltz, Henryka Bochniarz, , Andrzej Michalski, Kazimierz Pazgan, Paweł Piskorski i Andrzej Blikle , Janusz Beksiak, Marek Dabrowski, Krzysztof Dzierzawski, Mariusz Dzierzawski, Waclaw Wilczynski, Jan Winiecki, Marek Belka, Jan Kulakowski, Piotr Nowina-Konopka (Grupa Bildenbergu)
oraz (Grupa Windsor), m.in.: Lech Kaczynski , Kazimierz Michal Ujazdowski, Marian Lemke , Stefan Niesiolowski , Maciej Letowski , Tadeusz Syryjczyk , Stanislaw Michalkiewicz , Wieslaw Chrzanowski , Stanisiaw Kurowski , Michal Kulesza, Rafal Ziemkiewicz , Marek Jurek , Marian Pilka, Andrzej Wielowiejski, Ryszard Legutko, Ludwik Dorn, Maria Gintowt-Jankowicz, Jerzy Buzek, Piotr Naimski, Ryszard Bender, ks. H. Jankowski , Lech Mazewski, Aleksander Hall, Wieslaw Walendziak, Tadeusz Syryjczyk, Czarnecki Ryszard ... to tylko niektorzy.
Globalizacja to przemieszczenia ludzi i narodów na ogromną skalę, jak chociażby po rozbiciu Jugosławii, gdzie Unia Europeska i NATO brutalnie interweniowały finansowo i militarnie ale i akceptacja przez Zachód bandyckiej zmowy w Magdalence jako podstawy Nowego Porządku Swiata w Polsce.
Globalizacja tworzy dla narodów Nowy Porządek Swiata i wymyśla Nowego Wroga. Nowym Wrogiem dla Niemców jest Gastarbeiter (już w 2. i 3. pokoleniu), dla Irlandczyka Nowym Wrogiem jest ekonomiczna emigracja z Polski, a dla Polaka Nowym Wrogiem jest robotnik z Nepalu zatrudniony w firmie pod Słupskiem oraz Wietnamczyk w drugiej firmie pod Wrocławiem, a nie właściciel tej firmy, który sprowadza ludzi do wykonywania niewolniczej pracy samolotami z drugiego końca świata, nie zaś z Rumunii, czy Bułgarii, bo Rumun i Bułgar mieliby zbyt blisko do domu i mogliby łatwo wrócić,
a Napalczyk i Wietnamczyk pozostanie w Polsce, i nawet jako człowiek bezrobotny nadal będzie w Polsce robił, już nie w fabryce montażowej i nie na czarno u żyda, ale za mniejszość żydowską będzie robił, która udaje Greka i mówi, że już jej w Polsce jak Hazarów od dawna nie ma.
Tymczasem do paru milionów islamskich Turków osiadłych i urodzonych w Niemczech dołączyła już w Unii Europejskiej wcale nie mała mniejszość turecka w Bułgarii a niepostrzeżenie i bez jakichkolwiek pertraktacji, spełniania tzw. warunków wstępnych dołączą wkrótce też Turcy z południowej części Cypru.
Włączeniem do Unii Europejskiej różnych, pozaeuropejskich nacji zainteresowany jest prezydent Francji Sarkozy, którego 21 syn Juan Sarkozy (długowłosy, jasny blondyn) ma już narzeczoną i chce ją jeszcze w tym roku poślubić, dlatego prasa światowa stawia odważnie pytanie, czy dowcipy na temat tej narzeczonej będą uznawane za antysemickie?
Dowcipy o chazarskich Turkach zaczęły kursować szeroko po stepie ukraińskim dopiero w X wieku, po rozbiciu przez Kijów potęgi Chazarów ukształtowanej na Mojżesza modłę. W języku tureckim na Morze Kaspijskie mówi się do dzisiaj : "Hazar-Denizi".
Kiedy więc historia potoczy się już wszechmyślnie i zgodnie z tym, co nieudolnie tabuizuje jeszcze przed Narodem Francuskim przywódca demokratyczny, a Unia będzie już od Morza Bałtyckiego do Morza Chazarskiego, to odwrócą się wtedy wszyscy Europejczycy na Wielki Wschód, gdzie Czuwasze (Çuvaslar) mają jeszcze w użyciu zwroty z tureckich języków Chazarów i Bułgarów, którzy ulegli słowianizacji. Czuwasze nie muszą wchodzić do Europy, bo nigdy z niej nie wychodzili: żyjący nad środkową Wołgą naród przechował w swojej mowie protobułgarskie elementy o kilka wieków przecież starsze, od początków niemieckiej kolonizacji tych stron.
Czuwaszy jest tam blisko dwa miliony, a Turków w samej tylko stolicy Turcji ponad 15 milionów.
Sarkozy nie jest może aż tak i na tyle subtelny, jak jego piękna jak nowa żona, która wyznała niedawno publicznie, że nie liczyła swoich kochanków, ale potrafi on policzyć korzyści polityczne wynikające z zestawienia kilku milionów Izraelczyków z siedemdziesięciomilionową potęgą turecką rozsianą po Azerbejdżan, Irak oraz Iran.
Irlandczycy odczuwają bowiem o wiele większe opory przed integracją z tymi, innymi Europejczykami, których jest wielokrotnie więcej, a nie powinno być, niż przed tymi, którzy tak, czy siak, od dawna już są, a wszędzie są tylko mniejszością.
Czuwasz?
Stanisław D. Ligoń
----- Original Message -----
From: wiesscar@poczta.onet.pl
To: kulturzentrum-owner@yahoogroups.de
Sent: Wednesday, August 06, 2008 9:10 AM
Interesuje mnie jak w grupie Windsor moze byc L.Kaczynski razem z S.Niesiolowskim, gdyz S.Niesiolowski "szaleje politycznie"- prosze o blizsze wyjasnienie.
Dokladniejsze informacje o tych grupach bylyby potrzebne: charakter, struktura organizacyjna, cele, powiazania. Finansowanie oraz zainicjowanie tych grup.
wiesscar
==================================================
(...) zaczynałem zbierać materiały do napisania szerszego opracowania o Chazarach,
dotarłem do anglojęzycznych publikacji powołujących się na szalenie specjalistyczne źródła polskojęzyczne autorstwa profesora Zajączkowskiego.
Wyjaśnię tu że, Chazarowie byli oryginalnie nomadycznym ludem tureckim który, gdzieś około połowy VIII wieku n.e. przyjął judaizm jako obowiązującą religię państwową. Około 250 lat później, zjudeizowane państwo Chazarów zostało podbite przez wschodnioeuropejskich Słowian nazwanych w literaturze
historycznej Rusią Kijowską. Oczywiście, Chazarowie nie nazywali siebie "Narodem Wybranym" w tamtym czasie. Rozpowszechnili to dopiero ich potomkowie; Aszkenazyjczycy i Syjoniści. Dziwne "zniknięcie" chazarskich konwertów z kart historii Średniowiecza, jest konsekwencją inwazji Mongołów i, jest równoznaczne z "pojawieniem" się dużej liczby Żydów na ogromnych połaciach wschodniej części Europy a następnie - nieco później - w środkowej. Współcześni Żydzi lubią cofać się pamięcią tylko do drugiej połowy XIX wieku czyli do narodzin syjonizmu i od razu "skaczą" do czasów starożytnych. Dość sporadycznie i bardzo selektywnie wspominają co się działo wśród nich, w okresie niemalże dwóch tysięcy lat i, koncentrują się zazwyczaj na biadoleniu o czasach inkwizycji, pogromach i innych niepowodzeniach (...).
http://ligon.blox.pl/2008/06/Stan-David-Ligon-To-Polacy-zadecydowali-o-tym-ze.html
Posted by sowa at 1:18 PM | MAKE A COMMENT
Monday, Jun 09, 2008Stefan Kosiewski: Obywatelstwo a narodowość (Kochanowski, Orzechowski, Podolski, Klose i inni).
(64 downloads)Download this episode (10 min)
Lukas Podolski wbił Polsce gola a potem spuścił ciężką głowę i ze smutą twarzą uderzył się pięścią trzy razy w serce. Takim gestem wyrażają Polacy swój głęboki i prawdziwy żal: mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa.
Po meczu zamienił się z Lewandowskim na koszulki i pobiegł do sektoru, w którym pośród Polaków kibicował jego ojciec, uściskał się z nim, a widząc wokół szczery podziw dla wyczynu sportowca, szlachetność duszy i prawość charakteru tysięcy Polaków obecnych na stadionie w Klagenfurcie, nie widząc i nie słysząc skarg (die Klage - to skarga po polsku) na strzelenie przez siebie drużynie Polski dwóch bramek, wrócił na murawę z czystym sumieniem, żeby fetować w czerwonej koszulce zwycięstwo pośród sportowców w białych koszulkach z czarnym orłem.
Obywatelstwo Łukasza Podolskiego jest prywatną sprawą jego sumienia. Każdy, kto widział na początku meczu Mirosława Klozego w sytuacji sam na sam z bramkarzem Polski, kiedy to chyba dla każdego było jasne, że z jakiegoś powodu Klose sam nie chciał strzelać, więc podał do Gomeza, każdy ma tyle samo do powiedzenia: obywatelstwo Mirosława Klozego jest prywatną sprawą jego sumienia. Zaś to, kim są w głębi serca obaj ci wspaniali piłkarze, każdy wie, a kto nie wiedział, ten widział.
Nie wiadomo, gdzie miał w tym czasie oczy Orzechowski, były wiceminister szkolnictwa w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, bo zażądał nazajutrz po przegranej 0:2 od prezydenta Lecha Kaczyńskiego, by ten pozbawił obywatelstwa tych piłkarzy, którzy grali dobrze, a nie zażądał odebrania obywatelstwa Rogerowi Guerro. Nawet orderu nie zażądał z powrotem, który trener Leo Beenhakker (Lew Benjamin Hacker?) otrzymał od prezydenta á conto.
Obywatelstwo człowieka jest sprawą sumienia, indywidualną, subiektywną, należy do kategorii praw. Z definicji taki na przykład emigrant polityczny nie może nigdy przyjąć obcego obywatelstwa bez obawy narażenia się na utratę autorytetu politycznego człowieka mającego niezbywalne prawo powrotu do Ojczyzny, żeby usunąć z niej nierząd.
Prawo zaś to paragrafy i prawnicy, hermetyczny język, bardziej zamknięta w Polsce kasta, niż MSZ, korporacja Gieremka, jak to określił kiedyś prezydent Lech Kaczyński. Obiektywnie istniejąca rzeczywistość, nieznośna dla Polaków w najwyższym stopniu, uciążliwa jak strupy z tyłu na spodniach, zagnojona, śmierdliwa jak francuska choroba. Taki mówiąc szczerze: wrzód na dupie, który każdy Judym, nie będący nawet chirurgiem na emigracji politycznej, chciałby zaraz przeciąć, żeby oczyścić organizm Narodu Polskiego z zepsutej, starej krwi, braci Michnika w społecznej służbie bezpieczeństwa.
Dlatego Polaków nie dziwi, że Janusz Kochanowski nie chce, żeby w Polsce weszło w życie prawo, które będzie umożliwialo obywatelom polskim poznanie narodowości drugich obywateli, podających się za ich obrońców, występujących w togach. Janusz Kochanowski występuje w Polsce za Rzecznika Praw Obywatelskich i dobrze wie, w odróżnieniu od Orzechowskiego, co to jest Solidarność Narodowa Polaków, zademonstrowana na stadionie w Klagenfurcie przez Łukasza Podolskiego w obliczu Ojczyzny, w stosunku do ojca i wujka, obecnej na stadionie rodziny, okazana przez Polski Sektor solidaryzujący się z radością i miłością Łukasza do Ojca.
Janusz Kochanowski dobrze także wie, co to jest antypolska solidarność narodowa brata Michnika i Wolińskiej, antypolska solidarność narodowa przeróżnych korporacji w Polsce, w togch i nie w togach, którą należy wreszcie kiedyś przeciąć ustawowo, jeżeli nie chce się w Polsce rewolucyjnych przemian.
Janus to rzymski bóg, który ma dwa oblicza, taki jest też źródłosłów imienia Janusz, które nosi Kochanowski, doktor nauk. Jan Kochanowski zaś to był Polak, poeta na dworze Króla, pisał wiersze i fraszki, był bratem Piotra, który przetłumaczył "Jeruzalem wyzwoloną" Torquatto Tasso i "Grę w szachy" Vidy. Obie lektury należy przeczytać, a nie tylko znać, jeżeli chce się mieć w Polsce władzę nad umysłami Polaków.
Czy zapomniał wół, jak żydokomunistyczna władza utrzymywała w Polsce do lat siedemdziesiątych w przeróżnych formularzach pozycję: Narodowość? Czy nie było to w celach asymilacyjnych, by skłaniać ku polskiemu ludzi, którzy nie wyjawiali, czemuż to latem, w największy gorąc spacerują po ulicach w filcowych kapeluszach i przesiadują w nakryciach głowy w kawiarniach?
Narodowość jest sprawą obiektywną, której nie mógłby nawet zafałszować Urban, rzecznik wojskowej junty Jaruzelskiego. W żadnym innym kraju świata nie ukrywa żaden rzecznik spraw oczywistych, bo by go za to pozbyto się na zbity bruk. Nawet w ojczyźnie żydokomuny każdy obywatel miał
jeszcze w latach osiemdziesiątych w paszporcie narodowość; wpisywano w tej rubryce po prostu to, kim człowiek był: Jewrej, albo Polak.
Janusz Kochanowski uważa, że "Pytanie o narodowość przekracza jednak standard niezbędności, wynikający z zasad demokratycznego państwa prawnego". Absolutnie nie ma on racji i nie miejsce tu, żeby polemizować z Kochanowskim o imieniu mającym źródłosłów w imieniu pogańskiego boga o dwóch obliczach. W demokratycznym państwie prawa rzeczywistość ma jedną twarz: demokratycznie wybrani obywatele decydują o literze prawa, oni to prawo stanowią. Nie może obywatelom narzucać prawa i standardów niezbędności, czy obiektywności subiektywizm rzecznika, który jest nikim innym , jak tylko zwykłym urzędnikiem państwowym.
Wracając natomiast do Orzechowskiego, który przedstawia się jako Przewodniczący Kongresu Ligi Polskich Rodzin i zakładając, że w tej Lidze Orzechowskiego idzie nie tylko o dyskusje dla sportu, lecz także o Rodziny Narodowości Polskiej, nie zaś o rodziny wyłącznie obywatelstwa polskiego, którym to obywatelstwem Orzechowski zaprzątnął głowie państwa polskiego głowę, to chyba lepiej by było dla Polaków i przyszłości politycznej Orzechowskiego, Masina i paru ich Kolegów, żeby sprawy obywatelstwa pozostawili Mazowieckiemu i Frasyniukowi a sami zajęli się służbą dla Narodu Polskiego.
Dla każdego bowiem Polaka było i jest tak samo jasne jak i bezsporne to, że Irena Kirszensztajn, Kubica, Małysz, Szurkowski i Robert Guerro dawali i dają z siebie wszystko, co tylko mogą dla Polski, czy to w sprawach podatkowych, czy w barwach narodowych, czy BMW Sauber F1. Sauber to to polsku: czysty.
Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stefan Kosiewski
http://pkn.blox.pl
Posted by sowa at 4:11 PM | MAKE A COMMENT
Saturday, May 31, 2008Tekla Stańczyk: Polityka Narodowa Miesięcznik społeczno-polityczny poświęcony sprawom narodu Nr 1
(97 downloads)Download this episode (5 min)
Dostępny tu:
http://sejm.blox.pl/2008/05/Polityka-Narodowa-Miesiecznik-spoleczno.html
Plik pdf 3145 K jest 1 numerem pisma (czerwiec 2008) readagowanego przez polityków Ligi Polskich Rodzin.
Tekla Stańczyk zaprasza do przeczytania, nadsyłania uwag (tu: volny@o2.pl), które pozwolą zbudować Polskie Porozumienie Narodowe.
Politycy Ligi Polskich Rodzin przystąpili w czerwcu 2008 roku do redagowania miesięcznika. Siłami adekwatnymi do aktualnej sytuacji partii zebrali teksty i wydali je na 111 stronach oprawionych w Polskich Zakładach Graficznych w Radomiu przy ulicy Orzechowej. Ich autorami są we większości młodzi ludzie wypowiadający się jeszcze niedawno z trybuny sejmowej, aktywni w gabinetach ministerialnych, dzisiaj wypowiadający się na blogach, m..in.: Mirosław Orzechowski i Wojciech Wierzejski, Witold Bałażak i Arnold Masin, Wojciech Bosak, Szymon Pawłowski, Wojciech Romerowicz, Bogusław Sobczak, Paweł Sulowski, Witold Zalewski i inni.
Tytuł pisma: "Polityka Narodowa". W Podtytule: "Miesięcznik społeczno-polityczny poświęcony sprawom narodu".
Ulegając łagodnej persfazji Pana Posła Masina (byłego posła), który nadesłał Wydawnictwo w formie pliku: polityka narodowa druk.pdf 3145K ze słowami: Czytaj , pomyśl, wyciągnij wnioski, podaj dalej przelatując zaledwie pobieżnie jeden i drugi tekst wzrokiem podajemy życzliwie dalej, aby nie gasło zarzewie w narodzie. A skoro już tyle razy padło tutaj tak miłe uchu słowo, należy uzupełnić, że naszym celem i zadaniem jest Naród Polski.
Nie społeczeństwo, konsumenci, wymieszana po wojnie z żydami masa o zmienionych na brzmiące po polsku nazwiska, lecz Polacy należący od pokoleń do Narodu Polskiego oraz ludzie nie polskiej krwi, którzy może i dopiero wczoraj zapałali miłością do Polaka, Polki, lub Polski a my, Polacy (kryterium obiektywne) przygarniamy człowieka do serca, bo stwierdzamy, że on jest nasz, swój, bardziej bliski ciału i polski, niż koszula na płocie, brat-łata.
Od jasnego określenia siebie, swoich dotychczasowych dokonań, stanu posiadania, celów, zamiarów, zasad i metod zaczyna się budowanie porozumienie między ludźmi.
Nie wydaje się więc, żeby najszczęśliwszym pomysłem było takie trochę raczej szkolne odwoływanie się przez zaprawionego już w realnej pzecież i praktycznej polityce Wojciecha Wierzejskiego do teoretyzowań Macieja Giertycha, wyznaczania przez niego jeszcze dla polskich narodowców zadań. Bo jeśli Maciej Giertych nareszcie na starość uż wie, czego nie wolno pod żadnym pozorem robić, a co należy zrobić dla odbudowy Ruchu Narodowego, to niechaj robi to, co uważa za słuszne i zbawienne. Nie ma przecież trosk materialnych, nie prowadzi hulaszczego trybu życia. Niech się pokaże Polakom w swoim okręgu wyborczym, albo gdzie indziej na świecie i niech z nimi działa dla dobra wspólnego, ku Naprawie Rzeczypospolitej i jak Wierzejski powiada na końcu swojego wstępniaka: W imię Boże!
Z Bogiem, z Bogiem, Cłopcy, ale nie zaczynajcie tylko od kłamliwego stwierdzenia, że praca polityczna potrzebuje wyrzeczeń. Bo możliwość prowadzenia działalności politycznej dla Narodu i Ojczyzny, jeżeli jest to działalność polityczna prowadzona uczciwie i mądrze, jest tylko źródłem samego Dobra, przynosi spełnienie ludziom, nadaje sens życiu, przenosi nas w wymiar prawdziwych dokonań. Zaczynamy wtedy postrzegać planową kolejność zadań, każdy na swoim miejscu i wszyscy w jednym Dziele. Podaję ma razie dalej słowo: Naród.
Tekla Stańczyk
http://www.oneview.de/myoneview/link_details.jsf?linkID=52149852
Posted by sowa at 8:22 AM | MAKE A COMMENT
Wednesday, May 21, 2008Stefan Kosiewski: Tratwa Meduzy, czy statek szaleńców w drodze do posady w Brukseli? Petycja fałszywych obrońców Wałęsy.
(83 downloads)Download this episode (14 min)
Zbigniew Bujak zasłynął w Polsce z tego, że przeprosił żydokomunę za Solidarność i pozbył się na przetargu znaczka Solidarności, sprzedał Solidarność, a na talencie Wisławy Szymborskiej poznali się Polacy już wtedy, kiedy sprzedała biskupa Kaczmarka podpisując się pod petycją szczującą do zamordowania polskiego biskupa, oskarżonego fałszywie przez ubowców o współpracę z USA. Bujak po sprzedaży znaczka Solidarności wyszedł na prezesa Straży Celnej, a Szymborska nie wyszła za Włodka, któremu zawdzięczała wiele w krakowskim Zyciu Literackim.
Dzisiaj ten sam Bujak i ta sama Szczypiorska występują z apelem w obronie moralności oraz historycznego przywódcy Solidarności, Lecha Wałęsy.
- Trudno pojąć intencje instytucji i ludzi, którzy podejmują obecnie kampanię oskarżeń i zniesławień wobec Lecha Wałęsy - czytamy w ich oświadczeniu.
Trudno pojąć, w rzeczy samej intencje Szymborskiej i Bujaka, Mazowieckiego, Bartoszewskiego, Buzka, Edelmana, Geremka,Jurczaka. Zwłaszcza, że połowa tych nazwisk ujawniona została tymczasem na różnych listach współpracowników SB, zdrajców i kapusiów, choć nie został jeszcze objawiony tw. DELEGAT, dużo ważniejszy dla ubowców agent od Bolka, bo tw. Delegat rozsadzał od środka Władze Solidarności, 10-cio milionowego Związku Zawodowego Polaków, a kręgi w których obracał się w latach siedemdziesiątych Wałęsa, to była tylko i wyłącznie tylko kilkuosobowa brygada takich samych jak on robotników. Przy tym Lech Wałęsa nie był wcale Bolkiem, oświadczał to już wiele razy publicznie a także na forum sanhedrynu Wolnych Związków Zawodowych KOR-owców Wybrzeża, mówił: Gwiazdom, Wyszkowskiemu i Walentynowicz. Spowiadał się w tej sprawie na antenie antypolskiego szamba ma.Ryja.
Trudno pojąć, dlaczego w oświadczeniu wysłanym z Biura Posłów do Parlamentu Europejskiego Partii Demokratycznej demokraci.pl, które podpisali także: Andrzej Celiński, Janusz Onyszkiewicz, Józef Pinior, Jan Rulewski, Henryk Samsonowicz, Grażyna Staniszewska, Barbara Skarga, Andrzej Wajda, Henryk Wujec, Krystyna Zachwatowicz, mowa o obronie wizerunku i autorytetu robotniczego przywódcy "Solidarności", laureata pokojowej nagrody Nobla oraz pierwszego prezydenta znowu niepodległej Polski".
Pierwszym Prezydentem niepodległej Polski był przecież Narutowicz, choć krótko był, bo zastrzelił go jak psa narodowiec Niewiadomski po tym, jak tylko się dowiedział, że Narutowicz jest agentem masonerii. Trudno podejrzewać, żeby tego faktu nie znał chociażby Onyszkiewicz; trudno postrzec więc ten apel inaczej, niż w kontekście zbliżających się wyborów do Parlamentu Unii Europejskiej, w których większość z wymienionych tu po nazwisku sygnatariuszy chciałaby po prostu wystartować choćby po to, żeby nadal nic w Brukseli dla Polski nie robić, a kasować jak Buzek za swoje.
Pod obłudnym oświadczeniem w obronie Wałęsy podpisali się także z nieustalonych przyczyn: Adam Michnik, były minister Spraw Wewnętrznych Kozłowski, Helena Łuczywo, Jan Kułakowski. Karol Modzelewski, który jeszcze niedawno wypowiadał się: Bronię sędziów z PRL, na łamach Rzeczypospolitej.
Władysław Gomułka, kiedy chciał się dowiedzieć, co naprawdę myśli i mówi na jego temat tzw. polska ulica, to mógł zakładać na plecy popelinowy skafander, a na głowę utlenioną perukę swojej żony Zofii, która miała w Warszawie ważną funkcję obmyślania polskich nazwisk dla żydów, którzy mieli rządzić Polakami, wspomina to ostatnie Hersz Smolar przywołany niedawno w Przeglądzie.
W epoce internetu nie trzeba wychodzić na ulicę, by dowiedzieć się, co mówi jeden do drugiego Polak; wystarczy zainstalować darmowy program maskujący, by bezkarnie i bez obaw, że z głowy spadnie korona, na oczy przesunie się damska peruka z kokiem, można było buszować po forach, aby dowiedzieć się, jakich to udręk musieli doznawać administratorzy serwerów targani sprzecznościami, rozrywani pomiędzy pragnieniem zachowania większego dobra, co celniejszych spostrzeżenień, a możliwością narażenia się, wiadomo komu, czyli wystawiania się na działanie większego zła. Przysłowiowy już Bujak i nieszczęsna Szymborska mogą przy komputerze dowiedzieć się, jakim to szacunkiem i poważaniem darzy ich Naród Polski, który zaszczycają swym elitowaniem: dozorcy kłamstwa, nadęci kłamcy, uzurpujący sobie prawo, do decydowania o tym co jest słuszne a co nie, wybielania łotrów a gnębienia prawych, gardzący Polska i Polskością, spece od relatywizacji ocen i norm;-/ Na samym tylko onecie 2194 komentarze, wejdź, obejrzyj, Dodaj swój komentarz.
Fałszywe autorytety w obronie prawdziwego człowieka, który nie ma niestety prawa do zachowania jedynie dla siebie swojej przeszłości, bo z własnej woli stał się on osobą publiczną, zajął najwyższe stanowisko w państwie, a mieszkał i działał w Gdańsku, gdzie pewna dzielnica nazywa się Oliwa, która jak prawda zawsze wypływa na wierzch. Nie w plotkach i w pomówieniach, lecz w wynikach kwerend, badań archiwalnych wykształconych i posiadających stopnie naukowe osób.
Czyżbyśmy byli tak oto świadkami kolejnego, wielkiego zbiorowego szaleństwa tej samej grupy ludzi, którzy nowoczesnej Polsce nie dali w sumie jednej, zdrowej myśli? Czy musieli pojawić się w jednym miejscu, jak na tratwie z Meduzy, Bujak i Michnik, wszystkie te osoby, które spotkały się 20 lat temu z Jaruzelskim i Kiszczakiem w Magdalence a potem przy okrągłym stole?
Instytut Pamięci Narodowej jest Komisją ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu . Obowiązkiem każdego Polaka jest nie zapominanie o zbrodniach popełnionych na Narodzie Polskim. Każdy naród musi musi sam dbać o swoją pamięć: żydzi mają swoją Massadę, a Polacy Powstanie Warszawskie. Jeżeli żydokomunistyczna masoneria, która pracuje nad podręcznikiem do nauczania historii Niemców i Polaków usunęła z książki dla Polaków rozdział: Powstanie Warszawskie, to należy tę grupę antypolską natychmiast odsunąć od tego zadania.
Mówi się o tym w tym miejscu, bo jest to sprawa najwyższej rangi dla Narodu Polskiego. Jest to prawda o stosunku do przeszłości Polski i Narodu Polskiego, która fałszowana jest na naszych oczach przez antypolskich złoczyńców. Na naszych oczach dokonywany jest kulturowy holokaust Narodu Polskiego. Przyszłym pokoleniom Polaków odbierana jest zbiorowa pamięć o 250 tysiącach Polaków zamordowanych w Powstaniu Warszawskim. Zamiast najwyższego szacunku dla ofiary naszych Ojców, dzieci i wnuki nasze mają zgodnie z wolą szalonych architektów poronionej ideii jednej, wspólnej tożsamości europejskiej dla wszystkich narodów europejskich, czcić pamięć o niemieckich spiskowcach, którzy chcieli zamordować Hitlera tylko po to, żeby nie przegrać u jego boku z kretesem wojny.
Czy Mazowiecki, Wałęsa, Buzek, albo Szymborska podpisali już petycję o rozwiązanie tej nieszczęsnej, antypolskiej komisji podręcznikowej, która ma tylko posłużyć przedmiotowo i instrumentalnie w nadchodzących wyborach prezydenckich w Niemczech kandydatce socjaldemokracji, współautorce tegoż podręcznika do nauczania fałszywej historii?
Gesine Schwann oświadczała już publicznie, że jej celem i zamiarem jest kreowanie tożsamości europejskiej, a Wałęsa w Parlamencie Europejskim rozpoczynał swoje wystąpienie do europejczyków: "MY Naród"! Jakiż to naród miał wtedy na myśli ten ktoś, kto Wałęsie napisał tamto przemówienie?
Sygnatariusze europejscy o polskich nazwiskach, którzy nie potrafią upomnieć się dzisiaj o miejsce dla polskiej martyrologii w książkach do nauczania Polaków historii, występują rzekomo w obronie "polskiego kapitału moralnego" i łączą to z walką "o wolną Polskę i przywrócenie jedności europejskiej". W 1980 roku Naród mój, Naród Polski nie chciał jedności z europejskimi komunistami. Solidarność była znakiem sprzeciwu, sprzedano ten znak w Magdalence. W 1989 roku nie chciały jedności z komunistami narody innych krajów europejskich, które nyślały, że uwalniają się spod tej niechcianej kurateli. Wymuszona dzisiaj na narodach fałszywa jedność może jutro przynieść Europie tylko Nową Wiosnę Ludów.
Internauta, który zauważył na forum: Wlasciwie to Walesa uratowal komunizm przed totalna bankrucja w 1989 A komunistow i SBekow przed odpowiedzialnoscia karna za zbrodnie na Narodzie polskim od 1945 ! Czy mam mu byc za to wdzieczny? chciałby pewnie uwierzyć, że Magdalenka tonie na naszych oczach jak Meduza, a Tratwa Meduzy to grupa rozbitków na szczątkach okrągłego stołu, którzy po prostu szaleją, bo odebrało im już rozum i zaczynają się nawzajem pożerać.
Stefan Kosiewski
http://exclusiv.blox.pl
Należy rozwiązać "polsko"-"niemiecką" komisję ds. podręcznika do historii i nie rozpowszechniać kłamstw na temat przeszłości!
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/1532
Posted by sowa at 3:33 PM | MAKE A COMMENT
Sunday, May 18, 2008Stefan KOSIEWSKI: Czy Rząd w Warszawie chce zachowania dla Kultury Polskiej Muzeum w Rapperswilu?
(86 downloads)Download this episode (4 min)
Polski Komitet Narodowy
ogólnopolskie i ogólnonarodowe zjednoczenie ugrupowań pod historyczną nazwą - volny@o2.pl - Listy na adres: 65906 Frankfurt am Main - Postfach 800 626 RFN
Eine Petition gegen die Liquidation des Polenmuseums in Rapperswil
www.rapperswil-castle.com
----- Original Message -----
From: "Anna Buchmann" buchmanna@bluewin.ch
To: sowa-frankfurt@freenet.de
Sent: Sunday, May 18, 2008 11:06 PM
Subject: Rapperswil
Stefan Kosiewski z Frankfurtu nad Menem do Lecha Klekota w Bazylei
Drogi Lechu,
jeżeli Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP chce rzeczywiście zachowania dla Kultury Polskiej nie tylko ekspozycji na Zamku w Rapperswilu ale także innych miejsc i pamiątek na Zachodzie Europy ważnych dla Narodu Polskiego i Kultury Polskiej, to musi być niezwłocznie powołany Zespół do Ratowania Polskiego Dziedzictwa Narodowego poza Granicami Kraju, a do pracy w tym Zespole muszą być zaproszone na stosownych, partnerskich warunkach Osoby Narodowości Polskiej zadomowione od lat w krajach osiedlenia, respektowane przez miejscowych Partnerów i mające niekwestionowane dokonania nie tylko w środowiskach polonijnych. Ze Szwajcarami, Francuzami i Niemcami powinni rozmawiać Polacy, Polscy Patrioci, którym na sercu leży sprawa zachowania Kultury i Dziedzictwa Narodowego Polaków, a nie urzędnicy państwowi z nominacji konsulatu korporacji, czy też ludzie interesu, którzy odbierani są słusznie, lub niesłusznie jako ci, którzy Kulturę i Dziedzictwo Narodowe Polaków wykorzystują przedmiotowo i wyłącznie w celach zarobkowych, do załatwienia spraw wynikających z obowiązków służbowych, do zrobienia kolejnego geszeftu.
Rząd Polski powinien już dawno mieć nie tylko nowoczesną Koncepcję Działanń na rzecz Ratowania Polskiego Dziedzictwa Narodowego poza Granicami Kraju, funkcjonalnych i funkcjonujących w realiach politycznych, społecznych i kulturalnych krajów osiedlenia się Polaków ale i znaczące sukcesy w tej dziedzinie. Nie ma takiej koncepcji, bo w Polsce realizowana jest od 1989 roku koncepcja dzielenia się przez ezoteryczne kręgi kolesiów państwową kasą przy okazji różnych międzynarodowych imprez, które jedynie w deklaracjach osób wystawiających rachunki służą wzniosłym celom.
Tak oto zamiast sukcesów w dziele Ochrony Polskiego Dziedzictwa Narodowego konfrontowani jesteśmy z realnym zagrożeniem egzystencji niefunkcjonalnego i nie funkcjonującego przeto w realiach nowoczesnej Szwajcarii, anachronicznego w XIX-wiecznym kształcie Muzeum Polskiego w Raperswilu; likwidowane i niszczone są gdzie indziej zabytki sepulkralne, stanowiące zrąb Dziedzictwa Narodowego Polaków, nieczytelne być może dla innych nacji, jak macewy nieczytelne pozostają dla Europejczyków zaprzyjaźnionych z grecką i łacińską geometrią liter.
Jeżeli chcesz, podaj proszę dalej, do wiadomości jednego i drugiego Wiceministra, który będzie wiedział, jak utrzeć bieg Sprawie .
Z pozdrowieniami,
Twój Stefan Kosiewski
http://pkn.blox.pl/2008/05/Stefan-KOSIEWSKI-Czy-Rzad-Polski-w-Warszawie-chce.html
----- Original Message -----
From: Lech Klekot
To: kulturzentrum_-owner@yahoogroups.de
Sent: Tuesday, May 20, 2008 11:38 AM
Subject: Re: [sowa] czy biskup wspólpracownikiem UB/ SB/ niepotrzebnego skreslic; Dalai Lama; kryzys w Polsce i w Europie; Muzeum w Rapperswilu? Zum Schwanen , sami zydzi mianowani sa honorowymi obywatelami Szczecina;
Dziekuje....teraz juz wiem jak to wyglada
Pozdrawiam
http://pkn.blox.pl
Posted by sowa at 5:08 PM | MAKE A COMMENT
My Profile
sowa
Frankfurt am Main
View my complete profile
Links
Recent Posts
Stefan Kosiewski: O przekazywaniu polskich szpitali w zagraniczne ręce. Stefan Kosiewski do Krzysztofa Pytla: ONI mają FAJNY KRAJ Magda Hanß do Stanisława Tymińskiego: O, Termosie! Donat LUSK: Pogadanka dydaktyczno-religijna nie tylko dla burmistrza Lech Wałęsa był kamieniem zwornym Stefan Kosiewski do Andrzeja Łazowskiego, Szczecin Stefan Kosiewski do Posła Janusza Piechocińskiego: Od Europy Ofiar do Europy Jutra Twoja Mama, Polacy, moja Rodzina: Konspekt Polaka i KościołaArchives
Aug 2008 Jul 2008 Jun 2008 May 2008 Apr 2008 Mar 2008 Feb 2008 Jan 2008 Dec 2007 Nov 2007 Oct 2007 Sep 2007 Aug 2007 Jul 2007 Jun 2007 May 2007 Apr 2007 Mar 2007 Feb 2007 Jan 2007 Nov 2006 Sep 2006 Aug 2006 Jul 2006 Jun 2006 May 2006 Apr 2006 Mar 2006 Feb 2006 Dec 2005 Nov 2005 Oct 2005 Jan 2005www.flickr.com
|




